Picie skraca życie?

Wczoraj z Tatą obaliliśmy litra łyski. I był to ostatni litr łyski na bardzo długi czas w moim życiu. Nie, nie mam kaca, nie najebałem się jakoś "przaśnie" nawet. Ostatnimi czasy miałem naprawdę dużo stresów, pominę teraz fakt, że większość z nich zafundowałem sobie sam. Wrócę do tego, że kilkukrotnie w ostatnim czasie zdarzyło mi się zaglądnąć do kieliszka, gdy już (jak mi się wydawało) nie wiedziałem co ze sobą zrobić. I to jest właśnie bez sensu. Bo absolutnie nic to nie dało. Nie rozwiązało żadnego problemu, nie przyniosło żadnego ukojenia, tylko krótkotrwałe odurzenie. I gdybym tak zechciał zaglądać częściej, to przecież to narkotyk jest, tak narkotyk... Już bym dzisiaj zaglądał regularnie. No bez sensu.



Uciążliwy sąsiad - czy można go sobie wychować?

Nie mam szczęścia do sąsiadów - i to w sumie zawsze. Przenosiłam się już wiele razy, i nigdy nie robiłam "rozeznania w terenie", czego czasem żałowałam. Bo trafił się nie jeden uciążliwy sąsiad, który na przykład nie miał pojęcia o tym, czym jest cisza nocna w bloku. Czy jest jakiś sposób na uciążliwego sąsiada?


Mieszkanie do wynajęcia - jak wynająć mieszkanie?

Wielokrotnie zmieniałam miejsce zamieszkania - zwłaszcza w ciągu ostatnich lat. Wydawać by się mogło, że wynajmowanie mieszkania to pikuś. Przejrzy się kilka portali ogłoszeniowych, obejrzy foty, zadzwoni, i na pewno będzie git. Ja to nawet raz miałam fazę, że uważałam, że nawet jechać oglądać nie muszę - bo i po co.. Zdjęcia były przecież - Ja pierdolę! Dobrze, że jednak coś mnie podkusiło (może zdrowy rozsądek?) bo to, co zobaczyłam na miejscu to.. heh.. Nawet nie wiem jak to opisać. No to.. jak wynająć mieszkanie, i przy tym do reszty nie osiwieć?