8 podpowiedzi, co lubią kobiety w facetach

09:41 Mamy do Pogadania 15 Comments

Marzył mi się kiedyś książę z bajki. Taki wiecie... na białym rumaku, w srebrnej zbroi.. z.. kaloryferem :P Koniecznie brunet, o niebieskich oczach, który potrafi śpiewać - a co! I powinien umieć grać na czymś jeszcze niż tylko nerwy - najlepiej, na gitarze. Kiedyś mi się marzył, teraz mam inne "wymagania". Co lubią kobiety w facetach? Poczytajcie!




Głos jak dzwon

M2:

No dobraa... przyznaję się bez bicia, że dalej kręci mnie , jak facet potrafi śpiewać.. Takie ze mnie romantyczne dziewczę, że wcale nie miałabym nic przeciwko, gdyby jakiś Romeo stanął pod moim oknem ( stanął, ekhm... ja nie wiem jak to jest, ale to słowo zawsze sprawia, że się uśmiecham :D ) Ojj jakby mi taki serenadę odśpiewał, zapunktował by sobie zdrowo.
Uwielbiam męski głosi. Taki naprawdę męski. Ciepły, ale jednocześnie niski, "dudniący". Nie powiem, że jest to cecha, którą stawiam na piedestale "oceniając" faceta, ale ma bardzo duże znaczenie. BARDZO. A jak to jest u Ciebie, M1?

M1: 

W życiu nie pomyślałabym o tym, by brzmienie głosu podczas śpiewu miało znaczenie w wyborze faceta. Ale jak tak dłużej się zastanowić, to w sumie moje kochanie urzekło mnie swoim talentem muzycznym i to bardzo! I nadal uwielbiam, kiedy śpiewa mi do ucha. Och... wtedy to dopiero przechodzą mnie dreszcze. I jak jesteśmy na zabawie tanecznej i zacznie "wyć" po prostu wtedy to mogłabym go schrupać!

Duże, męskie dłonie

M2:

Mmm..... to chyba jest mój fetysz. Kurczę, serio to pierwsza - nie no, druga rzecz na którą zwracam uwagę kiedy spotykam jakiegoś faceta. Nie kręcą mnie absolutnie łapki, "nie styrane życiem".. Nie odstraszają odciski ;)

M1:

Duże męskie dłonie, a do tego szerokie bary. O tak.... uwielbiam to w moim mężczyźnie. I jak mnie przytuli tym swoim niemałym ciałem.... Uwielbiam to. Ale nigdy wcześniej nie było to moim wyznacznikiem. Samo życie tak wybrało za mnie. Po prostu rzucił na mnie swój czar i już.


M2: 

Oo tak, zapomniałam o barach. No czyli taka typowo męska budowa.. Facet, to ma być facet, nie? ;)
Dla mnie niby to też nie jest wyznacznikiem przy wyborze partnera ale jednak zwraca się na to uwagę, musisz przyznać ;)

M1:

Podczas składania życzeń mam okazję przytulić się do bardzo szczupłych mężczyzn i zdecydowanie wolę mojego misia. Uczucie bezpieczeństwa jest wtedy bezcenne.

Niski, czy wysoki?

M2:

To jest dopiero pytanie! Hm... ja lubię się czuć przy facecie malutka, czuję się z nim wtedy bezpieczna. Lubię zatem wysokich mężczyzn ale to wynika też z tego, że sama jestem wysoka. Chociaż, miałam okazję spotykać się z chłopakiem, który był ode mnie zaledwie o centymetr wyższy chociaż miałam wrażenie, że "miara kłamie" bo raczej byliśmy równi i co? I nic no.. czułam się na początku trochę dziwnie, ale świetnie się dogadywaliśmy i było mi z nim dobrze, najlepiej ;) Dlatego trudno określić jednoznacznie, czy ten wzrost odgrywa jakąś większa rolę.

M1:

Jestem niskiego wzrostu i zdecydowanie nie wyobrażam sobie, by mój mężczyzna miał 2 metry wysokości. Nie, na pewno nie czułabym się wtedy dobrze. Ale z drugiej strony mało spotykam niższych ludzi od siebie. I kiedy już tak jest, to czuję się wyjątkowo głupio. Bez względu na to czy jest to mężczyzna czy kobieta, więc niższy partner ode mnie - również zdecydowane NIE. Oczywiście w miłości tak naprawdę nie ma to większego znaczenia, bo jak już się zakochasz to nie ma zmiłuj się. znam kilka przypadków, gdzie mąż jest niższy od żony o całą głowę i naprawdę nie przeszkadza im to w niczym.

Oczy są zwierciadłem duszy

M2:

Oj to prawda, wiele można z nich wyczytać. I to jest to, co lubią kobiety.. ciepłe, przyjazne spojrzenie. Ale dla mnie liczy się.. całokształt, że tak powiem ;) Zwracam uwagę na twarz, i to właśnie jest PIERWSZY element "oceny"

M1:

Zdecydowanie z oczu musi bić ciepło i przyjazne spojrzenie. Uwielbiam podczas rozmowy patrzeć prosto w oczy. Wtedy wiem, co tak naprawdę dany człowiek myśli i czy jest szczery. A te błękitne oczęta mojego M... uwielbiam się w nie wpatrywać!

Czy tylko wygląd się liczy?

M2:

No cóż.. wszyscy jesteśmy wzrokowcami, nie tylko Wy, Panowie. Także istotne dla nas jest to, jak wyglądacie ale.. liczy się też coś więcej. Co jeszcze lubią kobiety w facetach? Ja osobiście uwielbiam, kiedy mężczyzna mówi więcej ode mnie  - a nie jest to łatwe ;) M1, Ty Wiesz najlepiej ;)
Ale ważne jest, żeby on istotnie miał coś do przekazania. Lubie, kiedy facet może mi zaimponować swoją wiedzą, w jakiejkolwiek dziedzinie. Kiedy jest cierpliwy, opiekuńczy, i potrafi cieszyć się małymi rzeczami.
Ważne jest dla mnie porozumienie dusz i szczerze mówiąc, to zdarzyło mi się zwrócić uwagę na faceta, na którego "w normalnych warunkach" bym tej uwagi nie zwróciła właśnie przez to, że rozumieliśmy się bez słów. Czyli wychodzi na to, że to jednak najważniejsze, przynajmniej dla mnie.

M1:

Jeśli chodzi o wygląd, to jak najbardziej miałam swoje marzenia i wyobrażenia. Wysportowany, umięśniony, dobrze zbudowany. Zadbany, zawsze ogolony i bez zbędnego owłosienia na klacie... tak, być może i zawsze sobie o kimś takim marzyłam, ale NIGDY podczas zawierania znajomości na to wszystko nie zwracałam uwagi. Nawet zdarzało się, że dopiero po godzinnej rozmowie zaczęłam się jemu przyglądać i go oceniać. No i co z tego, że nie ideał skoro jest czuły, ciepły, inteligentny i wrażliwy? Zdecydowanie dla mnie wygląd się nie liczy!

No dobra a rozmiar? Czy on ma znaczenie?

M2:

Heh.. zawsze o to pytacie. ZAWSZE. Macie jakąś manię na punkcie mierzenia swojego przyjaciela. Serio myślicie, że tylko hojnie obdarzeni panowie są dobrymi kochankami? Że tylko oni potrafią sprawić przyjemność swojej kobiecie? Ee tam! No dobra, no.. przyznaję, że jeżeli o mnie chodzi, to... "przerabiałam różne wersje " :D Heh.. wiem, jak to brzmi ;) W każdym razie.. mi najbardziej odpowiadały "średniaki" :P Ale tak naprawdę chodzi tutaj wyłącznie o umiejętności i o... UCZUCIE! Tak, drodzy Panowie. Bo to Wasze podejście jest najważniejsze. Ale to chyba temat do poruszenia w oddzielnym artykule ;) M1, duży, czy mały? ;)

M1:

Kochani nie pomogę Wam w odpowiedzi na to pytanie. Bo, mój mąż był i nadal jest jedynym mężczyzną w moim życiu. Nie testowałam innych przyrodzeń, więc porównania nie mam. Nie wyobrażam sobie, że jeśli kocham i dochodzi do zbliżenia a rozmiar nie jest wielkości którą sobie wyobrażałam, to nagle zrywam i kończę znajomość. Kocham, akceptuję! Liczy się miłość a reszta nie ma dla mnie znaczenia.

M2:

Hehehehe ja też "nie testuję przyrodzeń" :D Ale Faceci często pytają czy dla nas, kobiet. rozmiar ma znaczenie więc uważam, że warto ten temat poruszyć. Ale mam takie samo zdanie jak Ty.. Tzn kocham - akceptuję i powiem Tobie, że seks ZAWSZE może być udany, niezależnie od tego rozmiaru.. o ile rozmawia się ze sobą o swoich potrzebach więc jeszcze raz : Panowie.. przestańcie sobie mierzyć.. niezależnie od długości, i tak będziemy Was kochać :D

M1:

Jejku przepraszam, źle to zabrzmiało. Powinnam napisać, że nigdy nie miałam okazji sprawdzić jak to jest z innymi. Nie uważam, że to, że miałaś okazję "przerobić różne wersje" oznacza, że robiłaś to celowo. :) No bo przecież nie wyszło Wam dlatego, że jego przyrodzenie było zbyt małe lub zbyt duże, a dlatego, że pod względem charakterów się nie zgraliście.

Pewność siebie vs nieśmiałość

M2:

Potrzebuję faceta silnego, pewnego siebie, bo kto z kim przystaje.. Taaak, dalej brakuje mi pewności siebie w niektórych sytuacjach, i bardziej pewnie czuję się w towarzystwie faceta, któremu jej nie brak ale... lubię, też gdy facet bywa nieśmiały. BYWA, nie jest.
Moim ideałem jest mężczyzna odważny, który nawet z diabłem się dogadać potrafi. Zaradny! Ohhh jakże mi tego brakowało u faceta przez ostatnie lata. I znów - jak widzicie, odchodzę od cech wyglądu. Mówimy teraz o cechach charakteru, o osobowości. Bo my, kobiety, naprawdę BARDZO zwracamy na nie uwagę.
Oczywiście mowa tutaj o tym co lubią kobiety u facetów, którzy mogliby stać się potencjalnym, życiowym partnerem, bo jeśli miałabym wspomnieć o poszukiwaniu przygód na miarę Robinsona Cruzoe to.. zdecydowanie osobowość odgrywałaby drugoplanową rolę. W łóżku i tak nie wymienialibyśmy poglądów na temat otaczającego nas świata :P

M1:

Nie wyobrażam sobie, że na pierwszej randce facet z którym się spotykam jest nieśmiały i nie potrafi ze mną rozmawiać, bo zwyczajnie się wstydzi i nie wie jak się przełamać. Nie no, zdecydowanie nie! Ja lubię dużo mówić i jak się rozkręcę to naprawdę trudno mnie zatrzymać, ale w tym wszystkim muszę mieć kompana, który ze mną będzie potrafił rozmawiać godzinami i o wszystkim bez najmniejszego skrępowania.
Ale zbyt duża pewność siebie i wrażenie "czego to ja nie potrafię, czego to ja nie wiem, i gdzie nie byłem i czego nie zrobiłem" nie robi na mnie dobrego wrażenia. Nie lubię ludzi zbyt pewnych siebie i mających o sobie zbyt wysokie mniemanie.
Musicie, kochani Panowie w tym wszystkim znaleźć jakiś umiar.

No to stabilizacja, czy przygoda?

M2:

Jestem na takim dziwnym etapie w życiu, że tkwię w jakimś zawieszeniu. Daleka jestem od przygód, ale nie szukam też stabilizacji. Jak wspomniałam w TYM wpisie, dla mnie idealny byłby facet na weekend. Nie mam ochoty układać sobie życia na nowo, nie wiem czy potrafiłabym znów budować "nowy dom". Moje życie, moje kredki, sama je sobie koloruję, i tak mi dobrze. Ale kobieta po 30stce zazwyczaj docenia już facetów, którzy chcą stabilizacji właśnie. Chociaż z moich obserwacji wynika, że panowie myślą o tym dopiero w okolicy czterdziestki ;)

M1:

Miałam w życiu etap w którym miałam ochotę się bawić. Chodzić na imprezy i korzystać z życia. I co? Trafił mi się ten jedyny, porwał mi serce i na zawsze już zostałam mu wierna. Nigdy nie zdarzyło mi się bawić facetami i szukać kogoś na chwilę. Ale nie żałuję tego. Może właśnie dlatego, że szanuję ludzi, los oszczędził mi cierpień i niepowodzeń w związku?

Myślę, że niestety nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to,co lubią kobiety w facetach. Wszystko jest zależne od tego, czego w życiu szukamy i jakie mamy oczekiwania względem drugiej połowy. I podobnie jak w przypadku kobiet, każdy mężczyzna odnajdzie kobietę, która doceni w nim choćby jedną cząstkę, tego wszystkiego, o co tak bardzo się troszczymy. Bo wydaję mi się, że wygląd nie ma tak naprawdę znaczenia. Liczy się osobowość i to "coś", co trudno nam zdefiniować a co nas do siebie przyciąga.


A co Ty lubisz w facetach?

15 komentarzy:

  1. Czekałem na tego posta! Bardzo ciekawie, muszę przyznać. Niektórych rzeczy, takich jak dłonie to bym się nawet nie spodziewał, że można zwracać na coś takiego uwagę, a z kolei inne, jak pewność siebie, to byłem pewien, że o tym wspomnicie. Ale myślę, że ostatnie zdanie, że liczy się osobowość i "to coś" to strzał w dziesiątkę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. M: Nooo bo w sumie jest tak jak z Wami, Facetami... "To coś" potrafi przesądzić o wszystkim ;) Ale te dłonie... achhh ;) heheheh

      Usuń
  2. Super obserwacje, dopowiem, że ja zwracam też uwagę np. na buty...ale liczy się chyba ogólne wrażenie i zawsze wybiorę raczej typ drwala, niż Michała Szpaka...a rozmiar? Nie wiem, aż tylu nie testowałam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. M1: ooo proszę i coś nowego do listy dorzucamy :-) To ciekawe, nigdy o butach bym nie pomyślała, ale jesteśmy takie różne. I fajnie, bo to doskonały przykład na to, że każdy ma szansę na znalezienie drugiej połowy.

      Usuń
  3. Temat wyczerpany od A do Z ;-) Ja od pewnego momentu jestem strasznie nudna i banalna - mężczyzn wciąż porównuję do mojego Męża. Jeszcze żaden nie przebił Jego charakteru, stylu, bycia. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. M1: Jak miło takie słowa czytać. Oby tak już zostało na zawsze ;-)

      Usuń
  4. Zawsze podobali mi się wysocy, bardzo dobrze zbudowani bruneci. A wzięłam ślub z 175-centymetrowym blondynem, którego kocham i który będzie ojcem mojego dziecka - czego więcej trzeba? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. M1: to dokładnie jak u mnie. Nic a nic się nie sprawdziło i w moim przypadku. Wygląd ideału zupełnie inny od tego co posiada mój mąż. Ale serce ma dobre i to w nim pokochałam i kocham nadal!

      Usuń
  5. Każda z nas ma swoje wyobrażenie na temat mężczyzn. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. M1: Zachęcam do przedstawienia swojego ;-)

      Usuń
  6. ile kobiet tyle męskich ideałów i cech, które uwielbiamy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. M2: Dokładnie.. każda z nas ma swój ideał ;)

      Usuń
  7. Oj fajnie napisane i z poczuciem humoru =D Ja zawsze chcialam wysokiego,zbudowanego ,czarne wlosy ,ech....Mam nizszego,wlosy w miare ciemne,bez muskolow :p Ale za to ma dobre serce,dba o mnie i synow wiec czego chciec wiecej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. M1: Wszystkie te cechy zewnętrzne tak naprawdę nie mają znaczenia. Liczy się dobro i miłość ;-) masz to wszystko i na pewno więcej do szczęścia nie trzeba ;-)

      Usuń
    2. M1: Wszystkie te cechy zewnętrzne tak naprawdę nie mają znaczenia. Liczy się dobro i miłość ;-) masz to wszystko i na pewno więcej do szczęścia nie trzeba ;-)

      Usuń