8 sposobów na to jak zwiększyć odporność.

08:34 Mamy do Pogadania 42 Comments

Jesień to taki czas, kiedy łatwo o przeziębienie. I nawet jeżeli będziemy się odpowiednio ubierać, i chuchać na siebie czy dmuchać to i tak możemy nie opędzić się od choróbska. Ale są sposoby na to jak zwiększyć odporność, dzięki którym zwyczajny katar być może nie przerodzi się w nic bardzie groźnego. Sprawdźcie, jak my radzimy sobie z obniżoną odpornością. 



M2:

Ze stosowaniem tradycyjnych leków jestem ostrożna. Jakoś tak nie do końca im ufam, Wiecie? Suplementuję czasami moje Bąki - ale jest to zazwyczaj tran ----> KLIK. I muszę przyznać, że daje to efekty - chociaż niektórzy uważają, że to tylko przypadek, a chłopcy po prostu nabrali odporności. Kto wie?

A może jednak to zasługa innych moich sposobów na to, jak zwiększyć odporność? Gdybać nie będę.. w każdym razie, ja wierzę w ich moc, i chętnie się nimi z Wami podzielę:

1. Naturalny antybiotyk


Pewnie nie raz o nim słyszałyście, co? Ale każdy ma na ten naturalny antybiotyk swoją sprawdzoną, rodzinną recepturę. I ja też taką "odziedziczyłam w spadku" po babci jeszcze. 
Zero chemii - a to dla mnie chyba najważniejsze. 

Przygotowanie bardzo proste, składników też nie jest super dużo. Kartki i długopisy już są? No to lecimy z tym koksem.

Do przygotowania naszego naturalnego antybiotyku potrzebujemy:

- CZOSNEK - moim zdaniem najważniejszy element tego syropu. obierzcie, i posiekajcie drobno, potrzebne będzie trochę ponad 1/4 szklanki czosnku

- ocet jabłkowy. Nie jest trudno dostępny i bez problemu go kupicie. Nam wystarczy jakieś 3/4 litra

- posiekana drobno cebula - w tej samej ilości co czosnek

- papryczki chillii - no niestety bez nich się nie obejdzie, chociaż w oryginalnym przepisie są 2 a ja dodaje jedną albo nawet połowę.

- imbir -znienawidzona przeze mnie przyprawa ale lekarstwo ma być dobre pod względem działania, a nie smaku - ścieramy na tarce i dodajemy taką samą ilość jak czosnku i cebuli

- chrzan  - znów ścieramy - 2 łyżki

- no i kurkuma. najlepiej dwa, świeże korzenie, ale można też wykorzystać tą sproszkowaną w ilości 2 łyżek

No i teraz PRZYGOTOWANIE. Nic trudnego. Ocet odstawiamy na bok, natomiast resztę składników ze sobą po prostu mieszamy. Przerzucamy do słoika, no i zalewamy tym naszym octem. Zakręcamy, a następnie mieszamy całość niczym shaker.

Odstawiamy gdzieś w chłodne miejsce na dwa tygodnie, ale zaglądamy do niego kilka razy w ciągu dnia, żeby porządnie nim wstrząsnąć ;)

Po upływie 2 tygodni, możemy odcedzić syrop i przelać do buteleczki.

Taką "nalewką" pijemy raz dziennie - po łyżeczce, a kiedy już przyplącze się jakieś grubsze choróbsko, to częściej - po kilka razy w ciągu dnia.
Smak nie jest rewelacyjny  - nie oszukujmy się - ale naprawdę POMAGA!

2. Mleko z czosnkiem i miodem


Mniam! Wiem, że nie wszyscy lubią, ale my UWIELBIAMY.. no.. nie wszyscy. Starszak nie cierpi ale to dlatego, że on nie lubi - a nawet nie może - pić mleka. 
Za to z młodszym, obieramy CAŁĄ główkę czosnku, wrzucamy do garnka i zalewamy mlekiem a później.. gotujemy.. 

Następnie dodajemy trochę miodu - z zaprzyjaźnionej pasieki - i.. pijemy. Po 2 kubełki co wieczór. A później jeszcze wyjadamy ten wygotowany czosnek ;) Wiecie, że zmienia smak ? Jest delikatny i słodkawy. Pychota!

3. Jak wzmocnić odporność? Pij czystek!


Kupisz go w każdym sklepie zielarskim. Herbatka  z czystka jest naprawdę smaczna i warto podawać ją dziecku w ciągu dnia. Z resztą.. nie chodzi tutaj wyłącznie o zwiększenie odporności bo czystek ma w sobie o wiele większą moc - zainteresowanych odsyłam do Cioci Wikipedii lub do Wujka Google.


M1:

Jeśli chodzi o mnie nigdy moim dzieciom nie robiłam żadnych z tych mikstur. Wiem, że potrafią zdziałać cuda, ale tak jakoś nigdy na to się nie zdecydowałam. Również tranu, ani innych witamin, nigdy nie podawałam, ponieważ brak mi w tym wszystkim konsekwencji i zdeterminowania, a wiem, że by działały, muszę aplikować je dzieciakom regularnie.

Ale mamy inne naturalne sprawdzone sposoby na to jak zwiększyć odporność:

4. Nie przegrzewamy organizmu.


I to uważam za najważniejsze. Bo nie ma niczego gorszego dla dziecka, jak właśnie jego przegrzanie.
Może uznacie mnie za nieodpowiedzialną, ale nigdy moje dzieci nie nosiły podkoszulek. Nawet zimą, kiedy wychodzimy na mroźne powietrze, ubieram im jedynie koszulkę na krótki rękaw, bluzę lub sweterek i kurtkę lub kombinezon.
Rajstopki również używamy w bardzo wyjątkowych sytuacjach. Dopiero, kiedy jest na dworze poniżej 0 st C pod spodnie je zakładamy. A w domu staramy się chodzić w krótkim rękawie, by po wyjściu na dwór nie czuć zbyt dużej różnicy temperatur.

5. Pijemy ciepłą herbatkę ze sokiem malinowym lub miodem.


To jedyne naturalne lekarstwo z którego korzystamy. Kiedy czujemy, że choroba próbuje nas dopaść sięgamy po ciepłą herbatę, dodajemy do niej łyżeczkę miodu lub wlewamy własnoręcznie zrobiony sok malinowy. Rozgrzewamy się od środka i możemy działać dalej.

6. Wychodzimy na dwór codziennie.


Nie ważne jaka jest na dworze pogoda. Nie straszne nam deszcz, śnieg czy nawet  ostre mrozy. Codziennie staramy się być na dworze, by zaczerpnąć świeżego powietrza. Nie musi być to długi spacer, wystarczy 15 minut poza domem, ale wiem, że ta chwila pozwoli nam się dotlenić i zahartować nasze organizmy na dalszy okres jesienny lub zimowy.

7. Wietrzymy dom.


Zawsze staram się wpuszczać do domu świeży powiew dworu. Po południu, kiedy idziemy na spacer otwieram okna i wypuszczam wszystkie zarazki i bakterie, oraz przed spaniem staram się wywietrzyć dom, by lepiej się spało.

8. Lipomal.


Pomimo tego, że robimy wszystko aby się zahartować przed zimą, to i nas dopadają przeziębienie oraz choroby. Jednak jako pierwszą pomoc z medyków sięgam po syrop Lipomal dla dzieci ----> KLIK. Bardzo często, właśnie dzięki niemu udaje się nam przetrwać bez pomocy lekarskiej.

I choć sposobów na zwiększanie odporności możemy znać wiele, i każdej mądrej rady się słuchać i pilnować, niestety przyjdzie czas, że i nas choroba dopadnie. Ale uważam, że warto próbować wszystkiego, by zmniejszyć prawdopodobieństwo zachorowania. A może dzięki tym wszystkim technikom, przebieg choroby będzie łagodniejszy?


A Ty masz swoje sposoby na to jak zwiększyć odporność swoją lub/i swojego dziecka? Próbowałeś/aś naszych propozycji, czy masz swoje inne, równie dobre metody?

42 komentarze:

  1. Bardzo dużo z tych rad stosuję u siebie, a może nawet i wszystkie ;-) Czystek, czosnek, tran, jeszcze robię czasami syrop z buraka czerwonego. Walczymy z przeziębieniami i przeciwko ich pojawieniu się różnymi metodami! :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja jestem pierwsza zawsze i wszędzie do otwierania okna:)) mleko z miodem lubię czasem, też jak nie mogę zasnąć mi pomaga. Cebula i czosnek to stali bywalcy mojej kuchni. Mam znajomego który potrafi główkę czosnku zjadać.... Ciepłą herbatkę lubię i pijam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. M1: Bo nie ma to, jak powiew świeżego powietrza i naturalne antybiotyki, bez chemii;.

      Usuń
  3. Od ponad roku piję codziennie wodę z kwasem askorbinowym, zapomniałam, co to przeziębienie :) :*

    OdpowiedzUsuń
  4. u nas sprawdza się basen. Gdy regularnie chodzimy to Szkodniki o ile chorują, to jest przeziębienie jesienne i wiosenne. I nic więcej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. M1: Super pomysł i dodatkowo frajda dla całej rodziny.

      Usuń
  5. Na naszą rodzinę świetnie działa herbata z imbirem i cytryną. Tylko trzeba te składniki później z herbatki dojeść. Cytryna to wiadomo witamina C. A imbir ma świetne właściwości antybakteryjne, przeciwzapalne i przeciwwirusowe. Tylko trzeba pamiętać, żeby te składniki dodawać nie do wrzątku bo zabija on właściwości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. M1: Dodatkowo imbir ma chyba również właściwości rozgrzewające. Ale jego smak jak dla mnie za bardzo charakterystyczny, ale jak w herbacie smakuje nie sprawdzałam. Muszę to zmienić

      Usuń
  6. o coś dla mnie :)) trzeba zacząć regularnie stosować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. M1: Dokładnie tak - najważniejsze to regularne stosowanie

      Usuń
  7. My się kurujemy :/ mam nadzieję, że pierwsze i ostatnie przeziębienie w tym sezonie ;) trzeba popracować nad odpornością ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. staram się ogólnie o siebie dbać. dobrze odżywiać, ubierać stosownie do pogody, uprawiać sport. nie robię ani nie jem nic specjalnego typowo pod odporność. w tym roku raz byłam chora. przez 2 dni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. M2: sport to zdrowie - jak mówią i to sama prawda :)

      Usuń
  9. hmm chyba wyprobuje ten naturalny antybiotyk, wczesniej o tym nie slyszalam. dzieki za pomysly:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. M2: Wypróbuj, jest rewelacyjny. bardzo ważna jest tutaj papryczka ale musisz pamiętać, żeby z nią uważać, jeśli podajesz syropek dzieciom

      Usuń
  10. nie lubię zimna! jestem ciepłolubna, ale staram się wywietrzyć w domu! :)
    dobre rady! akurat jestem przeziebiona!
    buziaki! zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. M2: ojjj tak.. wietrzenie jest BARDZO ważne. Zdrówka życzymy :)

      Usuń
  11. czytałam dużo dobrego o czystku, muszę w końcu sama wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. M1: dokładnie tak, wypróbuj i sama się przekonaj o jego skuteczności.

      Usuń
  12. O, tu są chyba zebrane najlepsze metody na leczenie ever :D Ogólnie nie ufam lekarzom za bardzo, bo jeszcze żaden mnie nie wyleczył, a reklamowanym suplementom diety już dwa razy nie (zresztą mój przyjaciel, student farmacji stanowczo je odradza, bo to oszustwo jest), więc takie domowe (często bardzo smaczne!) sposoby uważam za najlepsze! Pozdrawiam!
    indywidualnyobserwator.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. M1: Po co chemią się faszerować, jak można samemu skuteczne lekarstwo zrobić.

      Usuń
  13. Jak zrobię potrzebne jeszcze badania do wizyty lekarskiej to chyba kupię czystek, dużo o niem dobrego sie naczytałam. Odporność u mnie kiepska i w tym roku co chwile jestem chora, a niby wychodzę z domu dość często.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. M1: No to badania koniecznie musisz zrobić. Zdrówka życzę!

      Usuń
  14. Cieszę się, bo mam świetną odporność. Nigdy nie brałam antybiotyków, nie chorowałam. W domu były naturalne lekarstwa (syrop z cebuli, czosnek z mlekiem itp.). W podstawówce przez kilka lat nie opuściłam ani jednego dnia w szkole. Z czego to wynika, nie mam pojęcia. W dzieciństwie mieszkałam w miejscowości obok Rabki, słynącej jako uzdrowisko. Dziś do moich potraw dodaję czosnek i cebulę, nie faszeruję się tabletkami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. M1: Ja również rzadko chorowałam i nadal często to się nie zdarza, ale nie pamiętam byśmy poza godzinami na dworze wypijali inne mikstury.

      Usuń
  15. chyba większość z tych rad znam i wicelam w życie - no może poza dodatkami w postaci miodu bo go nie lubię ale mleko z masełkiem i czosnkiem jest pycha! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. M1: Jak dział i smakuje, to w ogóle fajna sprawa.

      Usuń
  16. Pamiętam mleko z miodem i czosnkiem z dzieciństwa i to, jak bardzo nie znosiłam tego smaku ;) ale działało!

    OdpowiedzUsuń
  17. Jako dziecko prawie nie chorowałam, zaczęłam jako osoba dorosła, ale nie były to choroby poważne. Mój syn łapał zarazki z przedszkola, gdy opiekowali sie nim dziadkowie, nie chorował wcale. Jego pediatra zawsze powtarzała, żeby nie przegrzewać, nie przesadzać ze sterylnością i antybiotyk zapisywała z wyższej konieczności. Ja odkąd zaczęłam chodzić pieszo wszędzie i nawet przy minus 20 - raczej nie choruję, chyba że na gardło, ale to choroba zawodowa, a migreny się tu nie liczą...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. M1: Ja również uważam, że zbytnie "dmuchanie" na wszystko może jedynie zaszkodzić a nie pomóc.

      Usuń
  18. Rokitnik! Istna bomba witaminowa. I taki smaczny. Szkoda, że tak trudno go dostać w Polsce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. M1: O to coś nowego dla mnie. Dzięki za pomysł.

      Usuń
  19. Ze wszystkim się zgodze, poza mlekiem, bo zaśluzowuje orgaznim, w czasie kiedy odporność mniejsza, lepiej uważać :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mi w dzieciństwie tato robił własnoręczny syrop..miód, cebula, czosnek itp. Musiałam pić łyżkę dziennie i to była moja udręka! Ale dziś właściwie nie wiem co to większe przeziębienie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. M1: To super, dobrze że działało, mówią, że im gorsze w smaku lekarstwo tym lepsze w działaniu.

      Usuń