Wystarczy chciec: dzis pogadamy o NAS

09:28 Mamy do Pogadania 29 Comments

Wparowałyśmy na tego bloga spontanicznie, zaraz po podjęciu decyzji o rozpoczęciu nowego projektu. Bez większego zastanowienia, postanowiłyśmy iść za ciosem. My  - dwie, szalone matki, tak różne od siebie, a jednocześnie w tylu kwestiach podobne. Każda z nas wie (już), że wystarczy chcieć, by móc dotknąć lśniącej nawet najwyżej na niebie gwiazdy. I my - niczym Święty Mikołaj, "zaprzęgłyśmy swoje sanie po to", by do niej dotrzeć. 




M2:

Nie miałam na siebie pomysłu

Byłam zagubioną, szarą myszką, z mężem, który się  nade mną znęcał a wieczory spędzał głównie w piwnicy, popijając piwo jedno za drugim i zapijając je spirytusem albo wódką (KLIK)

Myślałam sobie wtedy, że przeżyłam już całe życie. Że dwa małe Bąki, które drżały codziennie tak samo jak ja nie wiedząc co przyniesie jutro, to wszystko, co mogłam "dostać" od losu. Nie walczyłam. Nie rozumiałam, że mi wolno. Marzyłam przecież zawsze o przykładnej rodzinie - takiej, jaką miałam w dzieciństwie. A lepszy TAKI ojciec, niż żaden.

Ale teraz wiem, jak bardzo się myliłam.

Zmieniłam swoje życie ponad dwa lata temu

Nie była łatwo rozprawić się z przeszłością, sentymentami i wspomnieniami, bo wśród ogromu tych złych, znaleźć można też było takie z życzliwą dłonią w tle i ciepłym gestem najcudowniejszych sąsiadów. Tęskniłam - długo.. ale przestałam, gdy znalazłam swoje miejsce .. w sieci i zrozumiałam, że wystarczy chcieć, bo mój los jest tylko w moich rękach.

Założyłam bloga

Tak.. od tego wszystko się zaczęło. Pierwsza nieśmiała notka na Zawód:Kobieta. Do dziś nie wiem po co mi to było. Szukałam wsparcia.. kogoś, kto mnie wysłucha ( przeczyta), wspomoże dobrym słowem i będzie lekarstwem na samotność.

Nie spodziewałam się, że już po kilku miesiącach zdobędę grono aktywnych czytelników, którzy będą ze mną ZAWSZE. W KAŻDEJ sytuacji. Będą mi kibicować, dawać moc, ale również radzić się mnie w ważnych dla nich sprawach.

Zaraz później przyszły pierwsze współprace a ja zaczęłam przenosić wirtualne znajomości do realnego świata. I znów poczułam ŻE ŻYJĘ. Że jestem potrzebna, że... może jeszcze nie wszystko stracone i, że wystarczy chcieć.

Pierwsze spotkanie blogowe, które zorganizowałam zaowocowało cudowną współpracą, dzięki której grupa blogerek zupełnie SAMA - na własną rękę, stworzyła przecudowną książeczkę (Zwierzaki Pocieszaki) a cały przychód z jej sprzedaży przeznaczyłyśmy na Fundację Kawałek Nieba.

Później działo się coraz więcej

Jako marketingowiec działający w branży internetowej ze sporą wiedzą, rozkręcałam kilka projektów. Założyłam m.in portal, który prowadzę z przyjaciółką, a więcej o nim możecie poczytać tutaj: KLIK.

Nie piszę tego wszystkie po to, żeby się chwalić.. Dlaczego zatem? Zapytacie. Otóż chcę Wam pokazać, że naprawdę WYSTARCZY CHCIEĆ!

Jestem Monika


Samodzielna Mama, 30stolatka, która wzięła sprawy w swoje ręce. No dobra.. miałam podwójną motywację, bo dostałam od życia kopniaka, ale takim kopniakiem może być wszystko. Wystarczy, że uświadomisz sobie, że to ty kreujesz swoją rzeczywistość. Jesteś Panią ( Panem ) własnego losu i TYLKO od Ciebie zależy jaki scenariusz napiszesz.

Jeszcze dwa lata temu byłam NIKIM

Teraz jestem KIMŚ. Przede wszystkim dlatego, że nie przegrałam życia, a wygrałam TRZY!
Pochodzę z małej wsi, o której nikt nie słyszał. Takiej, w której nic się nie dzieje, jeśli nie ruszymy dupska, i same sobie czegoś nie zorganizujemy (KLIK)
Ja nie czekam.. ja działam. I daję siebie innym. Bo wiem, że WARTO żyć dla innych.

Jestem szczęściarą, z ogromem życzliwych osób dookoła, z dwójką Ukochanych, Małych Bąków, które czasami doprowadzają mnie do szału. Z perspektywami, planami na przyszłość i nadzieją, że kiedyś spełnię wszystkie swoje marzenia.

Jeszcze dwa lata temu, nikt o mnie nie słyszał. Szara, zagubiona myszka, która straciła radość z życia. Dziś jestem silną kobietą, która miała swoją małą przygodę w TV, udziela wywiadów i dzieli się swoją wiedzą na szkoleniach.
Prowadzę własny biznes, spełniam się zawodowo oraz jako Mama czy .. po prostu.. KOBIETA.

I Ty też tak możesz.. WYSTARCZY CHCIEĆ!

M1:

Wybaczcie, ale o mnie będzie krótko. Nie potrafię pisać o sobie. Może dlatego, że pomimo tego, że potrafię się odnaleźć w towarzystwie i szybko nawiązuję kontakty, to bardzo nie lubię mówić o sobie. Gdy tylko zaczyna się rozmowa na mój temat, zaraz ten temat zmieniam. Prowadzę bloga od marca i nadal kiedy ktoś ze znajomych próbuje nawiązać do niego i jego treści szybciutko go uciszam. I choć krytyka boli, to chyba jednak trudniej znieść mi pochwały i wyrazy uznania w moim kierunku. Cieszy mnie każdy mój sukces, każde najmniejsze osiągnięcie, każdy komentarz, ale nie potrafię o tym rozmawiać wprost. Może jeszcze nie zaakceptowałam siebie w pełni? Może za bardzo zaszczułam się w moim świecie i boję się radykalnej zmiany?

Jak już pewnie się domyślacie jestem szczęśliwą żoną i mamą dwójki dzieci. Nasza rodzina to całe moje życie i moje szczęście. Owszem, zdarzają się i u nas trudne momenty, bywa, że powiemy sobie coś przykrego, ale pomimo wszystko uważam, że jestem szczęściarą.

Wybaczcie, ale nie potrafię jeszcze odkryć wszystkich kart, nie potrafię tak pięknie i o wszystkim napisać jak Monika. Może z czasem nabiorę pewności siebie i to się zmieni, ale póki co nie czuję się na siłach. Jeśli chcecie bliżej mnie poznać, zapraszam na mój blog osobisty 4 razy "M".

Jestem Michalina,


mieszkam na wsi, mam wiele marzeń i wierzę, że wszystkie pomału się spełnią. Bo by osiągnąć życiowy cel wystarczy chcieć oraz ciężko i sumiennie pracować.

Pisząc bloga chcę pokazać wszystkim, że nie jest ważne to z jakiej rodziny pochodzimy, że miejsce zamieszkania nie ma znaczenia, jeśli mocno się chce i ciężko będziemy nad tym pracować to wszystko można! Nawet takie szare myszki mogą się wybić i coś osiągnąć.

Staram się być perfekcjonistką i kiedy za coś się już biorę, nie ma mocnych - muszę to dokończyć i to w sposób mnie zadowalający. Nie wystarczą wyrazy uznania od osób trzecich, to ja sama muszę być z siebie zadowolona! Jestem uparta i jak coś sobie postanowię to muszę to zrealizować niemalże od razu, bez względu na zdrowie i siły. I choć jestem wrażliwa i łatwo mnie zranić, to szybko nie zrezygnuję z własnych marzeń i planów! Będę walczyć nawet z przysłowiowymi wiatrakami, by osiągnąć pełną akceptację siebie i poczuć się w pełni spełnioną KOBIETĄ.

Kochani, jesteśmy zupełnie innymi kobietami, każda od życia dostała coś innego. Każda ma swój sposób na życie i radzenie sobie z problemami, ale jest coś co łączy nas i mamy nadzieję, że i Was połączy z nami: Cenimy sobie obecność drugiego człowieka,  nie są nam obojętne ludzkie krzywdy i problemy, chcemy o nich głośno mówić. Wiemy jak ważna jest rozmowa, jak bardzo te wypowiedziane słowa potrafią oczyścić naszą duszę i serce. Dlatego właśnie stworzyłyśmy tą stronę. To tutaj będziemy poruszać wiele ważnych, życiowych kwestii. Żaden problem nie będzie dla nas błahy, o wszystkim chcemy z Wami porozmawiać. Liczymy na Wasze zaangażowanie i wierzymy w to, że wspólnie pokonamy niejedną "górę". 

29 komentarzy:

  1. Życzę powodzenia, będę kibicować Wam. Fajnie, że się odnalazłyście :)

    OdpowiedzUsuń
  2. "Nie wystarczą wyrazy uznania od osób trzecich, to ja sama muszę być z siebie zadowolona!"
    Otóż to! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. M1: Grunt wymagać od siebie i ciężko pracować. Bez tego nikt nie odniesie sukcesu.

      Usuń
  3. takim kobietą jak Wy musi się udać :) Trzymam mocno kcuki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. M1: każdemu może się udać, musi tylko uwierzyć we własne możliwości! Pamiętaj o tym!

      Usuń
  4. uwielbiam czytać takie historie, które maja szczęśliwy koniec :) A przecież.. to nie koniec, to dopiero początek ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. M1: No pewnie, że początek ;-) Właśnie po to ta strona i ten pomysł, by każdy uwierzył w siebie i wiedział, że nie ma rzeczy niemożliwych! A my jesteśmy na to najlepszym przykładem

      Usuń
  5. Trzymam kciuki za to aby tych "gór" bylo jak najmniej do pokonania. :) Inspirujące wyznania, pokazują, że jak ktoś czegoś bardzo chce to może to osiągnąć, a nie siedzi i tylko narzeka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. M1; Nie ma co siedzieć i się użalać nad swoim losem. Trzeba działać!

      Usuń
  6. Ot i niespodzianka, super! Fajnie się czyta, mam Was w ulubionych :-) Pozytywna energia jest w modzie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. M1: Pozytywna energia przede wszystkim daje dużo sił i nie pozwala na zwątpienie. Myślimy pozytywnie i chcemy tą dobrą energią zarażać innych.

      Usuń
  7. Fajnie Was poznać dziewczyny! Trzymam kciuki za powodzenie wszystkich projektów! I róbcie dalej to co zaczęłyście bo dobrze Wam idzie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. M1; Dziękujemy ;-) zrobimy wszystko by było tylko lepiej i fajniej.

      Usuń
  8. Dziewczyny, życzę powodzenia, dużo słońca w życiu, fantastycznych pomysłów, inspirujących inicjatyw, motywacji i energii. Co zwalczone to Wasze, a Wy bogatsze o kolejne doświadczenia. Najważniejsze, że mamy siłę rozprawiać się z przeszłością i stawić czoła teraźniejszości. Przyszłość należy do nas. Yupi :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. M1: Właśnie tak : co nas nie zabije to wzmocni. Każdy zły moment sprawia, że jesteśmy silniejsze. I tego się będziemy trzymać.

      Usuń
  9. pozytywny post, dzięki blogowi jak widać można zmienić swoje życie na lepsze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. M2: Ojjj tak. ja zdecydowanie ZMieNiŁAM i powiem więcej : gdyby nie mój pierwszy blog to jestem pewna, że już by mnie nie było. na stówkę.

      Usuń
    2. M2: jeśli chodzi o mnie, to zmieniam się przede wszystkim ja. Staję się silniejsza i nabieram pewności siebie.

      Usuń
  10. O, uwielbiam takich spełnionych ludzi jak Wy, Dziewczyny! Uwielbiam, kiedy ktoś się rozwija, udoskonala i odnajduje szczęście! Życzę Wam oczywiście dużo radości z tego, co robicie, dużo zapału do pracy, motywacji i przede wszystkim spełnienia! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. M2: Zapału nie brakuje, motywacja też jest ogromna, pomysłów tysiące jak nie miliony więc Wiesz.. przemy do przodu :)

      Usuń
  11. Bardzo miło jest czytać, że Wam się udało mimo wielu komplikacji - gratuluję :) 3ma kciuki i życzę samych sukcesów :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Miło Was poznać :) trzymam kciuki za dalszy rozwój :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale fajnie! Trzymam kciuki! Powodzenia!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. M1: Nie dziękujemy, bo podobno wtedy się zapesza ;-)

      Usuń