Przyłapani na uprawianiu seksu - co wtedy czują rodzice i dzieci?

20:14 Mamy do Pogadania 33 Comments


Seks sprawia nam wiele przyjemności. Jest potrzebny jak tlen do oddychania. I w zależności od tego jakie mamy warunki i potrzeby, w taki właśnie sposób będziemy "to robić". I nawet wtedy, gdy mamy ochotę na seks my rodzice i dzieci są w domu, możemy to pogodzić i sobą się cieszyć.Ale .... co zrobić gdy zostaniemy przyłapani na uprawianiu seksu? Jak się wtedy czują rodzice, i co czuje dziecko? Czy ma to wpływ na jego późniejsze życie?



Na te pytania postaramy się odpowiedzieć zarówno od strony rodzica jak i dziecka. No to "mamy do pogadania "a na dość trudny ale jakże potrzebny temat. Zapraszam do dyskusji.

Przyłapani na uprawianiu seksu - co czują rodzice?


M1:


Na szczęście NIGDY nie zostałam przyłapana na "tym". Pamiętam jak się kochaliśmy, a do pokoju ktoś zapukał. Szybko krzyknęliśmy, żeby nie wchodzić. I chociaż nikt nic nie widział, to rzecz oczywista, że się domyślał. Była to dość dziwna i krępująca sytuacja. My śmialiśmy się do rozpuku, bo jakoś trzeba było zażegnać skrępowanie. A ta osoba stała pod drzwiami i zastanawiała się co robić - czekać czy może jednak pójść z powrotem. Ale w końcu my przerwaliśmy, ubraliśmy się i wpuściliśmy gościa do naszego gniazdka.

Pamiętam jednak momenty, gdy moi rodzice byli przyłapani na uprawianiu seksu przeze mnie i moją siostrę. Mama bardzo to przeżywała. Było jej bardzo głupio i nie wiedziała jak nam to wszystko wytłumaczyć.

MONIKA

Ja mam to ... szczęście (?), że nie mam w domu dodatkowych lokatorów. Mieszkam tylko z Chłopcami, wcześniej też z ich ojcem. Zatem wieczorami raczej nikt nam nie przeszkadzał a rano...no co.. listonosza zawsze można było olać :)

 Chłopaki nigdy też nie "zastali" mnie w trakcie :P mocno tego pilnowałam i.. nadal pilnuję. tak, tak.. drodzy Państwo :) To, że wychowuję moje Dzieci sama nie oznacza wcale, że... nie utrzymuję z kimś bliższych kontaktów ;) Ale wiem, że gdyby kiedyś zdarzyła się taka krępująca sytuacja, to byłabym bardziej zakłopotana niż oni.

Przyłapani na uprawianiu seksu - co czują dzieci?


M1:


Jak już wcześniej pisałam, zdarzyło mi się przyłapać na "tym" moich rodziców.
Pewnego razu weszłam im do pokoju, bo chciałam pić. Miałam wtedy może 6 lat, ale doskonale pamiętam w jakiej pozycji się kochali, pamiętam również zszokowaną mamę na mój widok. Ale nie pamiętam co było dalej. Nie wiem, czy w końcu poszłam po te picie, czy uciekłam.

Zdarzało się również, że specjalnie skradałam się wieczorami do pokoju rodziców, by zobaczyć co robią. Miałam ochotę co nieco podejrzeć. Byłam ciekawa jak to się robi i kto jest na dole, a kto u góry. I jeśli nawet coś widziałam, to rodzice o tym nie wiedzieli. ( Tak byli sobą zajęci, albo taka byłam ostrożna )

Innym razem, kiedy byłam już dużo starsza, słyszałam jak rozkoszują się udanym stosunkiem. No wiecie co mam na myśli, nie będę przedstawiać tutaj namiętnych szczegółów. Oczywiście nie próbowałam wchodzić im w akcję i niczego przerywać. Udałam, że już śpię, nawet do ubikacji nie poszłam, by ich nie krępować - pomimo, że dzielił nas korytarz.

Pamiętam również, jak moja siostra weszła w trakcie i na ten widok uciekła roztrzęsiona i zapłakana. Płakała jeszcze kilkanaście minut. Mama próbowała z nią o tym porozmawiać, a ona nie chciała jej słuchać. Przeżyła ogromny szok i wiem, że łatwo jej nie było.

Bo taki widok, na pewno nie jest niczym przyjemnym. Dziecko jest wtedy zdezorientowane i zaskoczone.

I chociaż mogłoby się wydawać, że seks jest czymś naturalnym, uważam, że dziecko nie powinno być świadkiem takiej sytuacji NIGDY! Bo wiem, że bez względu na to, czy obserwowałam rodziców z ukrycia i świadomie, czy też całkiem przypadkiem ich naszłam, obraz ten zawsze będę miała przed oczami i ma to ogromny wpływ na moje dalsze życie. Uwierzcie mi, nie jest łatwo mi o tym wszystkim zapomnieć i nie są to miłe wspomnienia!

MONIKA

A ja niewiele mam w temacie do powiedzenia.. I tylko dlatego, że pisząc coś więcej mogłabym zawstydzić własną Mamę ( Ha! przecież wiem, że to czytasz;) )
Pokój mój, i mojego Brata był "przyklejony" do Ich pokoju. Drzwi, które często się nie domykały.. no oczywista oczywistość, że nie wszytko da się zrobić cichaczem, nie? ;) No i się nie dało :P

Pamiętam też jedną taką sytuację - wcale nie tak dawno - kiedy mój brat znalazł opakowanie po prezerwatywie (raaanyy. toć to nawet ja wiem, że trzeba gdzieś na dnie kosza ukryć, bo moje Bąki znajdą i pytać będą - a po co to? ) Przylazł z tym do mnie, żeby mi pokazać jakby to znalezisko na miarę szczątek dinozaura było - doskonale wiedział co to jest ale zupełnie nie o tym chcę Wam powiedzieć. On przyniósł mi to "wykopalisko" i orzekł wielce zdziwiony : To ONI JESZCZE TO ROBIĄ? W TYM WIEKU? :D

Taaaaa.... mi też się kiedyś wydawało, że seksu to już pewno nawet trzydziestolatki nie uprawiają.. tacy starzy są przecież, nie? ;) A tymczasem.... ja to się teraz czuję jak.. yyy... no... You know what I mean ... ;)

M1:

A jakie wspomnienia ma mój tajemniczy gość?


Widziałam niejednokrotnie rodziców podczas stosunku. Widziałam w jakiej pozycji się kochali i słyszałam każdy jęk.
Być może nie odbiłoby się to tak mocno na mojej psychice, ale moi rodzice nie są z tych udanych i kochających się małżeństw. Uprawiali seks z potrzeby i często dla świętego spokoju. Pamiętam, gdy tata zmuszał moją mamę do pójścia z nim do łóżka. Nawet moje krzyki w niczym nie pomagały. Mam iść spać, a mama ma pójść do niego! Nie wiem, czy był wtedy trzeźwy, czy pijany. Ale wiem czego od niej chciał, i wiem, że mama poszła, by następnego dnia tata był potulny i nas, oraz jej nie gnębił.

Czy miało to wpływ na Twoje teraźniejsze, dorosłe życie?

Niestety tak. I to bardzo duży. Kocham mojego męża z całych sił i odczuwam pragnienie namiętnego a nawet dzikiego seksu, ale zawsze gdy pozwalam sobie na taką dzikość pojawiają mi się obrazki z dzieciństwa i przestaję. Coś mnie powstrzymuje i nie potrafię tego zwalczyć. Nie potrafię do końca otworzyć się przed mężem i sama nie potrafię z seksu czerpać 100% przyjemności. W pewnym sensie odczuwam nawet jakieś poczucie winy i żal do siebie, że zachowuję się jak zwierzę a nie jak cywilowany człowiek. Mam o to ogromny żal do rodziców. Chciałabym pójść na terapię, ale się wstydzę i brak mi na to wszystko sił. Mam nadzieję, że w końcu to minie... ale kiedy? I czy nasz związek to przetrwa?

A Wy kochani, macie jakieś wspomnienia związane z naszym dzisiejszym tematem? Co czują rodzice przyłapani na stosunku, co mogą czuć dzieci i jak powinniśmy reagować w takich sytuacjach? I co najważniejsze, co Waszym zdaniem powinien zrobić nasz zagłubiony GOŚĆ SPECJALNY? Wizyta u psychologa jest konieczna, czy może znacie jakieś swoje sprawdzone metody, które pomogą MU z tym się uporać?

33 komentarze:

  1. Ja nigdy rodziców nie przyłapałam, pamiętam jedynie taką sytuację:
    wchodzę do pokoju i na szafce nocnej leży folijka z ząbkami (wiadomo:P) więc ja, wtedy jakieś 5-6 lat bulwersuję się i mówię: "Mieliście cukierka i mi nie daliście, nie odzywam się do was" I foch, oni w śmiech i nie chciałam uwierzyć, że to nie był cukierek.
    I dopiero po wielu latach, gdy na własnej skórze dowiedziałam się, że nie był to papierek po cukierku byłam tak skonsternowana, że samej przed sobą było mi wstyd.
    Teraz gdy opowiadam to rodzicom, to mówią, że nie pamiętają :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem przekonana, że dzieci nie powinny widywać takich rzeczy, bo może się to odbić na ich psychice.
    Mój syn ma kolegę w klasie, który ma 8 lat i nie wiem, czego się naoglądał, ale rozbiera się w szatni i pokazuje wszystkim swoje 'klejnoty", ale to byłoby jeszcze w miarę, gdyby nie nadnaturalne tendencje do obściskiwania dziewczyn i rzucania haseł "seks lasek". Mój syn okropnie go nie lubi...
    Dołączam się do obserwujących i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. M1: O ludzie, to już jakieś zboczenie, ale w tym wieku???

      Usuń
  3. oj miałam różne sytuacje...niestety mieszkanie w bloku robi swoje.
    teraz jak sama jestem mamą - mamy drzwi do sypialni zamykane na klucz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. M1: O tak, i my będziemy zamykać się na klucz - obowiązkowo! Lepiej nie doprowadzać do takich sytuacji.

      Usuń
  4. Kiedyś mi się to zdarzyło i pamiętam, że było mi niesamowicie głupio! Na szczęście mam dobry, swobodny kontakt z rodzicami i nie było potem większego zażenowania, pogadanek czy innych podobnych rzeczy. :D Rozmawiamy o takich rzeczach raczej na luzie. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. M1: I o to chyba właśnie chodzi, by rozmawiać o seksie z dzieckiem na luzie, by później nie było niespodzianek

      Usuń
  5. To chyba wszystko zależy od psychiki dziecka i rodziców, a także relacji w rodzinie. Ja kiedyś moich rodziców przyłapałam i nie było to dla mnie straszne. Mama mi powiedziała, że "tak robią dorośli ludzie jak się bardzo kochają, żeby sobie sprawić nawzajem przyjemność". I to było zrozumiałe, choć miałam wtedy z 6-7 lat. Zawsze się tam jakoś buźkowali przy mnie, przytulali, więc uznałam to za kolejny element dorosłości i miłości między kobietą a mężczyzną. Ale z kolei moja koleżanka po czymś takim miała traumę przez resztę dzieciństwa, a zaraz po płakała rodzicom resztę nocy. Różnie to bywa, sprawa jest baaardzo złożona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. M1: No właśnie wszystko zależy od psychiki dziecka. Ale lepiej, by nie widziało rodziców w akcji, nawet jeśli jest oswojone z tym tematem

      Usuń
  6. Hehe Zosia jest za mała by nas przyłapać, ale cóż, to musi być dziwne dla dziecka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. M1: W sumie to zastanawiam się, dla kogo bardziej dziwne - dla dziecka czy dla rodzica?

      Usuń
  7. Trzymam kciuki, aby lęk minął , a Ty nie bój się terapii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. M1: I ja trzymam kciuki za naszego gościa!

      Usuń
  8. Ja tam nic nie wiem. W czasach mojego dzieciństwa, dzieci znajdowano w kapuście. Nigdy nie udało mi się przyłapać rodziców na tych poszukiwaniach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. M1: I wszyscy powinniśmy robić tak, by dziecko nie musiało się z tym zmierzyć. Bo nigdy nie wiadomo jaki ślad po sobie to zostawi.

      Usuń
  9. Ja w sumie przez większość mojego życia nawet nie przypuszczałem, że moi rodzice uprawiają seks, dopiero niedawno przypadkiem znalazłem paczkę prezerwatyw w gabinecie taty co było dla mnie szokiem, ale takim raczej pozytywnym :D Ogólnie myślę, że seks niepotrzebnie jest tematem tabu. Wiadomo, nie chodzi o to, żeby pokazywać dzieciom pornografię, ale po prostu, żeby nie były zszokowane, czy coś...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. M1: u nas o seksie się nie rozmawiało nigdy i nawet znalezione pudełko prezerwatyw było dla mnie czymś strasznym. Temat seksu stał się dla mnie normalny dopiero w rodzinie męża. Uważam, że tak jest lepiej. Powinniśmy przyzwyczajać dzieci do niektórych rzeczy, oczywiście również nie mam na myśli pornografii itp. Ale zwykła rozmowa wiele może zdziałać.

      Usuń
  10. NIgdy nie przyłapałam rodziców,bardzo się pilnowali,nawet za ręce się przy mnie nie trzymali,i może dlatego dla mnie nie jest proste okazywanie uczuć. Nie nauczono mnie tego. U mnie prezerwatywy są w szafce nocnej,dzieci wiedzą o tym i to jest dla nich normalne. Jakoś traumy nie mają. Kiedys najstarsza(16 lat) powiedziała mi ,że słyszała nas w nocy,i było mi głupio,ale również dla niej nie było to nic zdrożnego,śmiała się i tyle. Nie wiem jednak jaka byłaby reakcja gdyby ,któreś wpadło do nas w trakcie. Czasem wystarczy poczekać aż dzieci zasną,albo zamknąć drzwi na klucz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. M1: A my chętnie okazujemy sobie czułości przy dzieciach. Trzymanie za rękę, przytulas czy buziaczek są dla nas normalne, a oni wiedzą, że się kochamy i bardzo lubią wtedy na nas patrzeć. Z tym zaśnięciem to różnie bywa. My z siostrą spałyśmy, ale gdy się przebudziłyśmy na siku lub picie to niestety trafiłyśmy na taką sytuację. Dlatego my u siebie obowiązkowo będziemy zamykać się na klucz.

      Usuń
  11. Nigdy nie przyłapałam rodziców na uprwianiu seksu, moja córka też nie przyłapała mnie i męża na tym. Również uważam, że dzieci nie powinny tego oglądać - to bardzo intymna sprawa pomiędzy dwojgiem ludzi. Czym innym natomiast jest okazywanie sobie przy dzieciach czułości.

    OdpowiedzUsuń
  12. Amazing post dear! You have a wonderful blog:)
    What about following each other on Instagram, Bloglovin, Twitter?.. :)

    www.bloglovin.com/blog/3880191

    OdpowiedzUsuń
  13. Myślę, że dzieci długo nie kojarzą rodziców seksualnie i gdy to odkrywają jest zawsze jakies zdziwienie, co najmniej...

    OdpowiedzUsuń
  14. jeszcze na szczęście nic takiego nam się nie przydarzyło. Ale syn nam rośnie i bardzo mnie to przeraża, że niedługo będzie wszystko rozumiał. Póki co korzystamy z jego nieświadomości

    OdpowiedzUsuń
  15. Nam na szczęście się jeszcze nigdy nie przytrafiło zostać przyłapanym :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja nigdy nie przyłapałam rodziców na samym stosunku, ale na różnych dwuznacznościach - owszem! Moja mama też przyłapała mnie na nich z partnerem. Różnica jest jednak taka, że ja wyszłam, a ona nie... i swobodnie z nami rozmawiała :D To było dziwne... nie mniej jednak zawsze bardzo nas śmieszy, kiedy to wspominamy.

    Jeśli chodzi o to co napisałaś, też uważam, że dzieci nie powinny tego oglądać... zazwyczaj reagują paniką nie tylko dlatego, że są zdezorientowane... ale dlatego, że dzieci myślą, że to są akty "agresji"... że np. tatuś robi coś złego mamusi, itp.... - dlatego powinniśmy być ostrożni. Jeśli jednak zdarzy się, że zostaniemy nakryci przez nasze dzieci... zawsze, ale to zawsze powinniśmy otoczyć je opieką i rozmową :)

    A co do Twojego gościa... bardzo polecam jej terapię! Najlepiej u psychoterapęty ze specjalizacją seksuologa. Nie ma sensu się męczyć... trzeba się przełamać i przepracować swoje "lęki" - zaczynając nowe lepsze "życie" - nie tylko seksualne!

    Pozdrawiam ciepło,

    Panna Joanna

    OdpowiedzUsuń
  17. nigdy nie byłam w stanie przez ścianę dojść do tego, czy moi rodzice się akurat kłócili czy kochali ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie przyłapałam nigdy rodziców na seksie,ale pamiętam jak mama kupiła zasłony do pokoju,mówiła,że musi wymasować plecy tacie,bo go bolą i zamykali się na klucz.Jako dziecku,nie przyszło mi do głowy co oni mogą tam robić ;pA na samym seksie to nigdy ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nasza córka wie, że rodzice uprawiają seks, choć na szczęście nie była świadkiem naszego stosunku. Wyłtumaczyłam jej co i jak po tym, gdy 2 lata temu przyłapała nas znienacka na gorącym pocałunku (miała 10 lat) i strasznie się speszyła. Powiedziałam, że rodzice tak kochają być razem, że sobie na różny sposób okazują miłość i wówczas też poruszyłam kwestię seksu. Jakoś podziałało, choć czasem tu i ówdzie rzuci komentarz w stylu 'musicie się tak całować?' :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jak byłam mała, to nieraz widywałam rodziców w objęciach, jak się cmokali, głaskali itp. Jak się zrobiłam starsza, to sama pojęłam, ze łączy ich "coś" więcej niż te czułostki, ale nie miałam problemu z akceptacją tego faktu.

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam 22 lata i przyłapała rodziców dwa razy jak byłam mała, widok i dźwięk tego co robili prześladuje mnie do teraz. Ale nawet jak robią to teraz i ich słyszę czuję do nich obrzydzenie mimo że sama robię to z chłopakiem. Gdy ich słyszę co noc czuję takie dziwne uczucie jakbym była przez nich odrzucona, czuję się samotna i jestem na nich zła że nie robią tego dyskretnie jak ja z chłopakiem.

    OdpowiedzUsuń