Od kiedy choinka na święta powinna stać w naszych domach?

12:09 Mamy do Pogadania 11 Comments

Śmiało mogę rzec, że Boże Narodzenie jest u nas najbardziej wyczekiwanym czasem podczas całego roku kalendarzowego. Jest to magiczny czas, w którym wybaczamy sobie wszystkie wyrządzone krzywdy, zapominamy to co było złe, albo przynajmniej próbujemy zapomnieć. Choinka na święta jest obowiązkową ozdobą naszego domu. Ale od kiedy choinka w domu naszym powinna stać i kiedy powinniśmy zacząć strojenie choinki? Ale żywa choinka, czy sztuczna? Mała czy duża? W doniczce z korzeniami, czy ścięta bez korzenia?



To każdego rzecz indywidualna. W każdym domu wygląda to inaczej. Każdy kieruje się swoimi własnymi poglądami. A jak to wygląda u mnie?

M1:


Zarówno w moim domu rodzinnym, jak i w domu rodzinnym mojego męża ubieranie choinki zaczynamy w sam dzień Wigilii Bożego Narodzenia. Zawsze stała u nas żywa choinka. Nie była to choinka w doniczce, a taka ścięta i postawiona na stojaku we wiadrze, misce lub słoiku z wodą. Tata każdego roku jeździł do lasu i za przyzwoleniem leśniczego wybierał i ścinał drzewko najpiękniejsze spośród wszystkich drzew w całym lesie.

Doskonale pamiętam te momenty, kiedy tata przychodził z choinką do domu. Z taką radością ją przyjmowaliśmy i z taką niecierpliwością czekaliśmy, aż tata ją oprawi i pozwoli nam zacząć strojenie choinki.
Za każdym razem kłóciliśmy się o to, która z nas ma założyć "czubek". Sprzeczaliśmy się, co powinno być założone pierwsze: łańcuchy, lampki czy bombki. Marzyliśmy o jednokolorowym drzewku świątecznym, ale niestety nigdy nie mieliśmy takiej możliwości. Przecież szkoda było tych wszystkich kolorowych bombek, a na nowe nie było rodziców stać. Ale to nic, nie było to tak ważne, jak to, że nasza żywa choinka na święta w naszym domu stała i pięknie pachniała. Była wysoka aż pod sam sufit. Była piękna, w naszych oczach najpiękniejsza.

A po przeprowadzce i pójściu na swoje...


Wtedy chyba ubieranie choinki zacznę trochę wcześniej. Odrobinę wcześniej, by móc się nią cieszyć trochę dłużej. Bo nie wiem jak to u Was bywa z nastrojem świątecznym, ale w moim przypadku najbardziej czuję go przed świętami i w same święta, a po, to już nie to samo. Zwłaszcza po Nowym Roku, szybko wracamy do normalnego życia i nawet choinka w domu nie ma już tego swojego czaru i uroku. Będziemy ubieranie choinki zaczynać w ostatni weekend przed świętami, tak chyba wystarczy ;-)

Żywa choinka czy sztuczna?
Chciałabym zachować tradycję rodzinną i ubierać żywe drzewko, ale tak naprawdę wszystko będzie jasne jak już u siebie zamieszkamy i zobaczymy jak długo w naszych domowych, ciepłych warunkach choinka przetrwa. Już nie mogę się doczekać, a to jeszcze rok, zanim będę mogła spędzić święta u siebie. Nie, to już tylko rok. TYLKO ROK....

MONIKA

Ciekawa byłam jak to jest z tą choinką w Waszych domach. Zapytałam więc wczoraj i okazało się, że większość z Was ubrała ją 6 grudnia - really? Wszyscy już zachwycają sie Świątecznymi ozdobami a tymczasem u nas, jeszcze ZWYKŁY grudzień. Święta to "czuć" tylko w sklepach, gdzie kolejki po karpie długie jak z Gniezna do Poznania a feromony mandarynkowe rozpryskuje się po całej galerii.

Nie lubię niczego przyspieszać. A jak przyniosłabym tą choinkę już tydzień temu, ubrała - sama, czy z nimi - to w same święta radości by już z niej nie było. Żadna niezwykłość- stoi przecież od kilku tygodni i nudzi.. No nudzi, bo chociaz migające światełka i połyskujące bombki mają swój urok, to jednak co za dużo, to.. no ;)

Żywa choinka czy sztuczna?
Nigdy nie mieliśmy w domu żywej choinki. Zawsze była sztuczna, i już. Czasem Tatko trochę świeżych gałązek z lasu przyniosł, żeby w domu pachniało "Świętami". Ale choinka zawsze ta sama była. Później się "zestarzała" i trzeba było kupić nową po to tylko, żeby znów z roku na rok stawała sie starsza. brakowało mi tam tego "lasu" . A teraz? Teraz nie brakuje. Dom "sztuczny" , to i choinka taka. i Święta "sztuczne" jakby - w tym roku zwłaszcza. Najchętniej bym je przespała (!)

Ale magia będzie - dla Nich. Dla tych Bąków moich. I już za tydzień ubierzemy tą choinkę, zrobimy długie łańcuchy, rozwiesimy lampki i w naszym domu też będzie pachnieć Świętami, choć tym razem tylko na chwilę - a co :)
\

A jak to jest u Was? Kiedy w Waszych domach ubiera się choinkę? Kultywujecie jakieś świąteczne zwyczaje? Przystrajacie cały dom czy wystarczą Wam pojedyncze symbole?

11 komentarzy:

  1. My tak już powoli o tym myślimy. Żywa oczywiście:)

    OdpowiedzUsuń
  2. U nas w domu choinka też sztuczna. Ale się zastanawiam trochę, jaki jest sens tego, żeby ubierać ją już 6 grudnia? Trochę za szybko, jak dla mnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. M1: Też mi się wydaje, że trochę wcześnie.

      Usuń
  3. u rodziców póki byliśmy mali była zawsze sztuczna, ale do sufitu! Im my więksi tym choinka mniejsza. A w tym roku nie wiem co będzie, bo pojawiły się wnuki, może znowu sprawią sobie wielką? u mnie w domu jest spora ale nie do sufitu - taka będzie za rok! No ale nadal sztuczna, strasznie mnie boli jak żywa gubi igły...

    pozwoliłam sobie nominować Twój blog i Ciebie do LBA, mam nadzieję, że zechcesz wziąć udział w tej zabawie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. M1: Oczywiście postaramy się odpowiedzieć na pytania. Dziękujemy

      Usuń
  4. U mnie w domu rodzinnym zawsze była sztuczna. U męża też. Teraz sami sobie wyrobiliśmy tradycję i zawsze mamy żywą. Teraz tylko jak mamy niesforną roczną córcię będzie problem, żeby nie zwaliła na siebie choinki. :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Czym jestem starsza, tym choinka coraz mniejsza.I coraz mniej jestem do niej przywiazana. Dla zapachu robię stroik że świeżych gałązek i sam stroik by mi wystarczył. Ale fakt, że przy stole wigilijnym (u mamy) lubię choinkę. :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja wybieram zawsze sztuczną. Żywe podziwiam w lesie :) nie ufam ludziom o żywym choinku :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja wybieram zawsze sztuczną. Żywe podziwiam w lesie :) nie ufam ludziom o żywym choinku :)

    OdpowiedzUsuń