Dlaczego warto się przytulać?

14:08 Zawód Kobieta 62 Comments

Podobno jest lepsze od śmiechu - przytulanie się. Najlepszy sposób na poprawę nastroju, a nawet złagodzenie depresji. Ot, taki złoty środek, pozwalający w kilka chwil poczuć się lepiej. Mówią, że nawet układ odpornościowy wzmacnia. Dlaczego jeszcze warto się przytulać? 



ŁUKASZ
Ja tam zacznę od tego, że warto przytulać swoją Kobitę bo sobie pójdzie. Nawet jak jest się muczo maczo, trzeba przytulać. A jak będziesz dużo przytulał to zrozumiesz, że płynie też z tego "korzyść" dla Ciebie. Rozróżniam też przytulanie, od bycia przytulanym. Przytulanie polega na dawaniu drugiej osobie poczucia bezpieczeństwa. Bycie przytulanym oznacza otrzymywanie takiego poczucia. Światowy dzień przytulania to super dzień. Ja lubię się przytulać, najlepiej pod kołdrą, a za najlepsze uważam przytulanie się stopami :). 

MONIKA
Jakaś psychoterapeutka zrobiła pewne obliczenia związane z przytulaniem. Podobno, żeby przetrwać, potrzeba nam aż 4 uścisków dziennie (tiaaa.. to wiadomo skąd się biorą te depresje u samotnych ;) ). żeby zachować zdrowie, powinniśmy tulić się 8 razy dziennie - a byśmy mogli wciąż rozwijać się intelektualnie, 12 RAZY (!). Dzień przytulania jest coraz bardziej popularny. Nic w tym dziwnego. Lubię się przytulać, i chyba wszyscy to lubią :) Gdyby tak nie było, nie pojawiałyby się na przykład tak zwane "cuddle party" , czyli wieczory z przytulaniem w tle. Nie wiem, czy umiałabym się wczuć w klimat imprezy - bo jak tu się przytulać do obcych osób, ale skoro takie wydarzenia się organizuje to znaczy, że ludzie mają potrzebę przytulania. A zawodowy przytulacz? ;) Mówiłam Tobie o tym, pamiętasz? Nie dość, że można sobie z endorfinek pokorzystać, to jeszcze nam za to płacą. Skoro biznes chwycił za granicą, to może i u nas by się sprawdził. Tylko, że Polacy chyba nie są aż tak otwarci na tego typu eksperymenty.

ŁUKASZ
Bzdura z tym brakiem otwartości. Wmawiamy to sobie sami i patrzymy z wilka lub spod byka na wszystkich wkoło zamiast się przytulać. Zawsze jak wracam z zagranicy i wychodzę na ulice w Polsce to czuję jakbym wpadał w taki kocioł z lepką depresją, w której wszyscy tu pływają. Dlatego nam Polakom potrzebny jest nie dzień przytulania, a z rok przytulania. Gdzie w Dzienniku telewizyjnym będzie przykazane by codziennie się przytulać i będzie obowiązywać godzina przytulaniowa, coś na wzór godziny policyjnej. Albo na odwrót, ZAKAZ przytulania nam jest potrzebny. Specjalne szwadrony antyprzytulaniowe, komisja antydotykowa. Wtedy wszyscy szybko poczujemy potrzebę organizowania tajnych kompletów uczuciowych. Już widzę logotyp związku tych, co chcą coś poczuć Bliskość, stylizowany na czerwony, pisany ręcznie napis z dorysowaną flagą. Wtedy wszyscy będziemy chcieli się przytulać :)

MONIKA
Heheheh... mówisz, że to tak na zasadzie zakazanego owocu? ;) W sumie ja to mam trochę inne wrażenie ;) Bo jak wychodzę na te ulice to widzę raczej multum obściskujących się par. Chodziło mi bardziej o otwartość, która tyczy się imprez o których wspomniałam albo w temacie tego zawodowego przytulacza. Z resztą  - sama uważam się w tej kwestii za mało otwartą, bo chociaż lubię się przytulać, to pozwalam sobie na to tylko w przypadku osób, które coś dla mnie znaczą. Nawet na dzień dobry albo do widzenia ;)
Są osoby, które przytulanie stawiają nawet ponad seksem (właściwie ja też, bo to pierwsze jest możliwe bez drugiego a to drugie bez pierwszego niebardzo ;)). Ale kobiety zazwyczaj po "numerku" nie odwracają się na drugi bok i wolą się wtulić w swojego faceta, a z Wami to tak różnie bywa.. prawda? ;)

ŁUKASZ
Podejrzewam, że statystyczny facet lubi się przytulać tyle razy w roku, co ja piję kawę, czyli ze dwa, góra trzy. Są jednak tacy, co mają rozwiniętą potrzebę dawania poczucia bezpieczeństwa poprzez przytulanie i w tym przypadku jestem ciekaw jak bardzo chodzi tutaj o zaspokojenie własnej potrzeby dawania. Inni faceci będą chcieli być przytulani, bo mama ich nie przytulała w dzieciństwie. Jeszcze inni doskonale wiedzą, że poprzez przytulanie i całowanie prowadzi droga w łowieckie rejony życia, oni wyobrażają sobie seks bez przytulania, ale wiedzą lub czują, że ich partnerki nie. Kobiety często podkreślają, że bardziej od aktu seksualnego zależy im na bliskości. Jestem ciekaw jak to naprawdę jest. 

MONIKA
Mówisz - masz :) Fejs - cholerny pożeracz czasu, ale wystarczy krótkie pytanie, i można uzyskać odpowiedź:)

DANIEL
Lubię się przytulać. Ojj Wiesz, że lubię :) I chyba nie z konkretnego powodu. Chociaż, właściwie.. Ja to ogólnie mam z tym przytulaniem problem. Bo gdyby tak myśleć stereotypowo to Wam, kobietom, potrzeba dużo czułości, bliskości. A ja się lubię lepić ( przecież Wiesz) ale.. różnie to zostaje przez Was odebrane. Nie wiem, może myślę inaczej niż większość facetów ( chociaż uważam, że jednak podobnie) ale dla mnie przytulenie ma większą moc niż seks. Ja tam mogę sobie zrobić celibat, jeśli tylko mam się do kogo przytulić. TYLKO przytulić.


MONIKA
Serio? A Łukasz uważa, że TYLKO przytulić się nie da. Ale to niech on już Tobie przybliża Cortazarową scenkę :) Bo ja akurat mam podobnie – jak Ty ;)

ŁUKASZ
Bo Cortazar bo Llosa... Za mało słońca mamy i pod zbyt podłym kątem pada na nasze twarze. Przytulamy się i owszem, ale wydaje mi się, że często robimy to jak ludzie nie chcący umrzeć z wyziębienia. 

62 komentarze:

  1. Ale miło mi się was czytało! I racja - trzeba się przytulać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękujemy, a nam się miło pisze ;) Przytulanie rządzi :)

      Usuń
  2. Bez przytulania to jakoś tak te więzy z najbliższymi drętwe się robią. My się z mężem przytulamy co chwila i córeczkę naszą też. A jak jest dzień bez przytulania, bo np. mało czasu, dużo obowiązków, to jakoś tak nerwowa atmosfera wisi w powietrzu...

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniale jest się przytulać:) Nawet nie wiedziałam, że jest taki specjalny dzień:)
    Pozdrowienia!:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzydziesty pierwszy dzień stycznia jest też dniem niepodległości republiki Nauru, a dzień przytulania jest tez obchodzony 24 czerwca :)

      Usuń
  4. Ja też uwielbiam się przytulać ale ile endorfin przy tym ludzkie ciało wytwarza :) Sama mówisz , że przytulam najlepiej he he ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wpis na 5 z plusem! Bardzo przyjemnie się Was czyta. Owszem przytulanie jest przyjemnością lecz nie tylko, jest lekarstwem i ukojeniem. Przytulić może się do nas "każdy" jednak przytulenie osoby ukochanej czy też rodzica sprawia ogromną przyjemność ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękujemy. Przytulanie bliskiej osoby to przyjemność największa jest :)

      Usuń
  6. Jestem ciekawa z czego to wynika, że raz uwielbiam się przytulać a innym razem drażni mnie nawet obecność mojego faceta :) ale wydaje mi się, że wszystko sprowadza się do stwierdzenia "jestem kobietą" :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Wodą, ogniem, burzą, perłą na dnie' :)

      Usuń
  7. Uwielbiam przytulać i być przytulaną;)

    OdpowiedzUsuń
  8. To dla dzielenia się ciepełkiem i dobrocią :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jasne że trzeba się przytulać ;)
    http://xthy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. kocham się przytulać, to uczucie czyjegoś ciała i serca. O diwo najbardziej lubię do osób puszystych :D Czasami krzyczą nawet na mnie bo nie chce kogoś puścić :3 Wolałabym się z kimś przytuać 10 minut niż dostać buziaka w policzek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo puszyści maja większe możliwości kumulowania tej ciepłej energii :)

      Usuń
  11. Oj tak....od przytulania wszystko się zaczyna, a może też na tym się skonczyć :) W sezonie infekcji - podwójna korzyść ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przytulanie jest fajne tylko, gdy ma się związane włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Muszę przyznać, że przytulamy się z mężem zdecydowanie rzadziej, odkąd pojawiło się dziecko - za to Młodego tulimy intensywnie i często, więc chyba wszystkie swoje przytulaśne potrzeby i wcześniejsze nawyki przerzuciliśmy na niego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko nie przekroczcie tej magicznej granicy, kiedy nie spostrzeżecie, że nie przytulacie się wcale. Wiem o czym mówię.

      Usuń
  14. Przytulanie jest dobre na wszystko, od poczucia bezpieczeństwa, poprzez bliskość dającą ciepło i pocieszenie, aż po grę wstępną do namiętności. Nazywane inaczej witaminą M, bez której dzieci gorzej się rozwijają, a dorośli popadają w depresję...
    Świetny temat :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Przytulasy to najlepsza rzecz na świecie. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kto nie lubi się przytulać? ;) Przecież to sama przyjemność :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Przytulanie jest fajne:) Uwielbiam się przytulać :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo fajny post :-) przytulanie jest fajne :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja przytulam.. najwięcej dzieci to w sumie średnią przytuleń na dzień z nimi wyrabiam ;) Ale przyjaciół też przytulam na przywitanie i pożegnanie.. Lubie bliskość.. chyba każdemu jest potrzebna.. a może nie..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potrzebna jest każdemu, ale nie wszyscy to rozumieją.

      Usuń
  20. Ja tak apropo tych badań... Gdyby nie mój syn, to depresja przybiłaby mnie do podłogi :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja lubię się przytulać :) Choć mam wrażenie, że my Polacy jesteśmy mało "przytulaśni", że nie do końca potrafimy wyrażać swoje emocje w ten sposób, bo np. przyjaciele czy przyjaciółki raczej rzadko się przytulają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za to jesteśmy mistrzami spoglądania spod byka lub patrzenia wilkiem.

      Usuń
  22. Ja uwielbiam się przytulać, zawsze mi mało. Nie wiem skąd te braki, rodzice zawsze mnie przytulali i nadal czasami to robią. Dobrze, ze mam małe dzieci, które też lubią się tulić to się razem przytulamy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba nie jest brak, a bardziej potrzeba.

      Usuń
  23. Uwielbiam się przytulać ale takie masowe przytulanie do obcych ludzi zdecydowanie odpada. A i jeśli chodzi o te przytulasy pod kołdrą z nogami to również nie dla mnie - nie cierpię gdy ktoś dotyka moich stóp. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W stopach istnieje ogromna ilość zakończeń nerwowych :)

      Usuń
  24. Bardzo fajny do czytania post!
    Warto się przytulać i pielęgnować takie drobnostki 😊

    OdpowiedzUsuń
  25. Odpowiedzi
    1. Byle się nie pozaduszać nawzajem :)

      Usuń
    2. Byle się nie pozaduszać nawzajem :)

      Usuń
  26. Przytulajmy się ile wlezie! Mój mąż na szczęście też to uwielbia. Mamy nawet na to swoją własną nazwę "ładowanie bateryjki". Mężu to moja ładowareczka, a ja bateryjka muszę przynajmniej kilka razy dziennie się podładować! :D

    OdpowiedzUsuń