Jak wybaczyć?

00:34 Łukasz 39 Comments

Jak to jest z tym chowaniem urazy? Stereotyp mówi, że my Polacy nie bardzo potrafimy wybaczać. Czy to prawda? Jak wiele wspólnego ma wybaczanie komuś z poukładaniem wszystkiego we własnym ogródku. Jak często to brak możliwości poradzenia sobie z krzywdą nie pozwala nam przebaczyć? Czy rozmiar krzywdy ma znaczenie? Czy w emocjach jesteśmy w stanie ten rozmiar ocenić? I nie chodzi tu tylko o zdradę w związku. Pytanie brzmi... Jak wybaczyć? Tak po ludzku. Aha, i czy postawa "sprawcy" ma jakieś znaczenie w procesie przebaczenia?














 


MONIKA
Kit ze stereotypami. Ja tam myślę, że zdolność przebaczenia zależy właściwie TYLKO od naszego charakteru i od tego, jakie wartości są dla nas ważne. ( ehhh , co za temat :P ) To poukładanie wszystkiego we własnym ogródku jest mega istotne, bo bez tego przebaczyć się nie da. Ci co sobie w nim nie układają, zazwyczaj są mściwi. I nawet jak uznają, że wybaczyli ( cokolwiek, i komukolwiek) to mają już swój plan, który chcą zrealizować. A głównym jego elementem jest ODWET. Wspomniałeś, że ludzie lubią być chorzy. Powtarzasz to ostatnio dość często :) a ja muszę Tobie przyznać rację. A to żywienie urazy, to też pewnego rodzaju choroba. Ja to bym ją nawet cywilizacyjną nazwała ;) Wybaczyć jest trudniej, a ludzie lubią chodzić na skróty, zamykać drzwi. Ja nie przypominam sobie sytuacji, w której bym nie wybaczyła. Komuś. Bo kilka razy zastanawiałam się jak wybaczyć sobie - w kontekście różnych sytuacji. I Ty chyba też, prawda?

ŁUKASZ
A widzisz Ciotka. Jęczałaś na temat, a tyle ciekawych przemyśleń posiadasz Małpo. Trochę szperałem na ten temat i czytałem wywody mądrych psychologicznych głów i tam właśnie stało, że nie potrafimy wybaczać, przede wszystkim dlatego, że nie pogodziliśmy się lub nie poradziliśmy sobie z jakąś sytuacją. Nie mówię tu o przypadkach, kiedy postawa sprawcy nie pozwala wybaczyć, bo ten jest kretynem, ale to Ty mogłabyś coś na ten temat opowiedzieć ;). Ja... Zrobiłem w życiu raz coś głupiego, pozwoliłem sobie raz w życiu stracić nad sobą kontrolę, podobno przede wszystkim dlatego nie mogę dziś mieszkać z Rodziną. To, że Słońce mojego życia nie umie mi tego wybaczyć to jedno. Z jednej strony się boi, a z drugiej sporo przeszliśmy i nie dziwi mnie fakt, że szuka spokoju. Ja do dziś nie wiem jak wybaczyć sobie to, że zawsze miałem dać radę i nie dałem. Że przez swoją nieudolność nie mam dziś rodziny. TO znaczy, że jeszcze sobie z tym nie poradziłem. To prawda. A ja tak bardzo chciałbym móc się o Nich postarać, zrobić wszystko co w mojej mocy... No właśnie, brak przebaczenia sprawia, że nie mogę.


MONIKA
Głupota. Nie ma ludzi, którzy ZAWSZE i ze WSZYSTKIM dają sobie radę. Każdemu ma prawo powinąć się noga zwłaszcza wtedy, gdy codzieność tak bardzo przytłacza (tiaaa,,, zastanawiają się teraz nasi czytelnicy, o co loto - weźże im obiecaj,że kiedyś powiesz więcej ;) - ale nie dziś :) ) Nie wiem czy tutaj chodzi o kwestię przebaczenia. Bardziej chyba komfortu. Psychicznego może? Jej komfortu, rzecz jasna. A Wiesz, że podobno każdy, kto się zastanawia jak wybaczyć drugiej osobie, najpierw powinien sobie listę zrobić? A no... listę "zażaleń" ;) Krzywdy, żale, bóle, rozterki, pretensje wszelakie. Wszystko ma być czarno na białym. A później -wizualizacja ;) I to też jakiś ponoć mądry łepek radzi. Masz se wyobrazić, że siedzi przed Tobą ten, co to do danej krzywdy się przyczynił. A Ty do niego gadasz. Mówisz mu o tym, o co masz do niego żal - możesz nawet powrzeszczeć - podobno tak łatwiej - ale musisz mieć świadomość, że to będzie ostatni raz. Że więcej już Tobie nie wolno rozpamiętywać tego, co było. Ejjj.. trochę jak rozmowa z samym sobą, nie?;) ale .. yyy... dla Ciebie to raczej nie problem :P No i jeszcze na koniec musisz dodać, że wybaczasz ( masakra.. metoda niby działa ale dla mnie to brzmi jak jakieś szamańskie odstawianie szopek) 

ŁUKASZ
Bo ja pomyślałem, że to będzie dobry temat, tak wiele komentarzy się pojawiło pod ostatnim postem. Sporo traktowało właśnie o wybaczaniu zdrady. Jak wybaczyć zdradę? Trzeba zdać sobie sprawę, że w bardzo wielu przypadkach zdrada nie bierze się z niczego. Dużo było mowy o tym niespełnianiu potrzeb w związku. Jeśli zależy nam, to może warto zrobić remanent w sobie, związku i postarać się dotrzeć do sedna problemu. Jeśli coś jeszcze się tli to warto przebaczyć i postarać się pójść dalej. 


MONIKA
Nie ma konkretnej recepty na wybaczenie. Ja nie jestem za tym, by chować urazę. Zawsze staram się dojść do porozumienia, a często nawet macham ręką na (czasem) istotny problem. Wolę zapomnieć. Czasami nie tylko o krzywdzie, ale też o osobie, która się do jej wyrządzenia przyczyniła. I krzyżyk jej na drogę. Przebaczenie daje spokój. A ja lubię spokój, i tęsknię za nim. 

ŁUKASZ
Wybaczyć... Dla mnie to znaczy nie gryźć się z tym co się wydarzyło. Co mnie spotkało. Nie umiem tylko sobie wybaczyć. Może właśnie od tego powinienem zacząć, by i mnie przebaczono. Może każdy ma coś, co powinien sobie przebaczyć, wtedy będzie umiał przebaczyć innym.  

39 komentarzy:

  1. Bardzo mądre słowa, ale trochę dziwnie się je czyta nie będąc do końca w temacie. Uważam jednak, że przebaczenie samemu sobie to podstawa. A co do tej metody to nie kupuję tego wcale. Nie lubię robić żadnych list, itd.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. lista jeszcze nie jest taka straszna ale cała ta wizualizacja to już lekka przesada

      Usuń
  2. Ciężki temat, raz utracone zaufanie trudno jest odbudować - trzeba na to zapracować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda. a czasami tego utraconego zaufania odbudować się nie da

      Usuń
  3. Metodę wizualizacji lubię i często stosuję, ale wyłącznie w realizacji swoich własnych osobistych celów i marzeń - natomiast nie wpadłoby do głowy, by właśnie takie "szopki" w kontekście wybaczania komuś urządzać ;) Myślę, że wszystko zależy od całej sytuacji, wszystkich towarzyszących jej okoliczności, wagi "przewinienia" postawy tego kto zawinił. Inaczej wybacza się jakieś drobne kłamstwo, a inaczej zdradę czy inne poważniejsze nadszarpnięcie czyjegoś zaufania. Dlatego nie da się tak zupełnie jednoznacznie na to pytanie odpowiedzieć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a no... jeżeli chodzi o realizację celów to również jestem za. Bo to ta moc pozytywnego myślenia. Działa - wiadomo. ale za szopkami tego typu nie jestem - jak już pisałam ;)

      Usuń
  4. W każdej w wypowiedzi jest coś, z czym osobiście się zgadzam.
    Przebaczanie to temat rzeka... bo wszystko zależy od nas, od naszego podejścia, charakteru, a przede wszystkim od sytuacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda. tak jak już pisałam, moim zdaniem najwięcej "do powiedzenia" ma tutaj nasz charakter

      Usuń
  5. Do mnie też ta lista zażaleń nie przemawia. Jak chce coś komuś powiedzieć to robię to, a nie dyskutuję sama z sobą (albo z wymyśloną osobą) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no Wiesz.. nie z wymyśloną, bo tu o sprawcę chodzi. ale to i tak brzmi hardcorowo ;)

      Usuń
  6. Przebaczyć... nie każdy potrafi:)Ja akurat z tych co nie potrafią się gniewać, obrażać i to też jest problem bo czasami przydałoby się:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojjj ja się gniewać potrafię. jest w zasadzie TYLKO jedna osoba, na którą nie umiem :) albo jeszce nie wiem, że umiem :)

      Usuń
  7. Ja kiedyś nie umiałam przebaczać, a teraz z dawania drugich szans słynę. Zaczęło się od egoistycznych trochę pobudek, bo dopóki gniotłam coś w sobie, byłam jak żmija plująca jadem i zatruwająca się od środka przy okazji. Na studiach z kolei miałam etykę, usłyszałam o wybaczaniu samym sobie, pogodzeniu się z sytuacją i wzięłam to do serca. Nie jestem święta, więc nie zawsze wychodzi, ale warto próbować.
    Jedyne, co mnie nie przekonuje, to ta lista. Nigdy nie byłam za rozwiązaniami typu coachingowego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja niby lubie choachingowe rozwiazania, ale nie w tym przypadku bo to naprawdę brzmi jak .. sama nie wiem co

      Usuń
  8. Wybaczanie nie jest łatwe i pewnie wiele rzeczy wybaczamy, bo inaczej nie dałoby się żyć, ale...moim zdaniem wybaczanie nie jest równoznaczne z wymazaniem czynu czy słów z pamięci, bo pamięci nie da się zresetować jak komputera czy oddzielić grubą krechą.
    Pomimo wybaczenia pozostaje uraz i wytwarza się dystans w stosunku do osoby, której niby się wybaczyło...zaufania nie da się wskrzesić, co innego, gdy ktoś szuka zemsty, to nie jest fajne i nic nie daje, poza zaspokojeniem chorej ambicji. Chociaż, nie jestem pewna czy gdyby ktoś skrzywdził moje dziecko nie szukałabym odwetu, bo na sprawiedliwą karę nie liczyłabym na pewno...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda, pamięci nie da sie zresetować. dlatego ja czesto zamykam drzwi przed kims, nawet jak juz wybacze, bo mimo wszystko , jakas tam uraza zostaje

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. trzeba :) łatwiej będzie się żyło.

      Usuń
  10. Dobrze jest umieć przebaczać, ale też przebaczenie np. zdrady ma swoje granice. Bo jeśli ktoś zdradził drugi raz, trzeci, to czy można jeszcze wybaczać?

    Nie wiem czy umiałabym wybaczyć zdradę, nigdy nie byłam w takiej sytuacji postawiona, więc nie wiem co bym zrobiła...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz.. sytuacja z życia.. nie dalej jak kilka dni temu pewna dziewczyna powiedziała- ja nigdy nie wybaczyłabym swojemu facetowi zdrady. Dwa dni później okazało się, że ma babę na boku i to nie tak na jeden raz, ale od pół roku już. Regularnie się spotykają. a ona nawet się nie zastanawiała. Zakochana. Powiedziała, że wybaczy, że chce z nim być, jeśli tylko on chce

      Usuń
  11. Wg mnie można łatwo wybaczyć ale zapomnieć - to już trudna sztuka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie chciałam napisać to samo. Wybaczyć mogę, ale nigdy niczego nie zapomnę.

      Usuń
    2. nooo .. i właśnie to też jest zagadnienie do zastanowienia... bo czy to takie pełne wybaczenie, skoro sie nie zapomina?

      Usuń
  12. Czasami naprawdę trudno jest przebaczyć. Czasami po prostu się nie da....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podobno da się zawsze. jeśli tylko się tego chce.

      Usuń
  13. Właśnie najtrudniejsze to zapomnienie. Nawet jak się chce to niekiedy ciężko inaczej nakierować nasze myśli. Trudny temat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale próbować warto. dla własnego spokoju :)

      Usuń
  14. Wybaczyć jest w miarę prosto, ale ZAPOMNIEĆ to już jest cholernie ciężko a czasami wręcz niemożliwe.

    Postawa proszącego o przebaczenie też ma niebagatelne znaczenie. Bo gdy nie ma prawdziwej skruchy, to ciężko jest uwierzyć, że ktoś żałuje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to prawda. Bo jak ktoś sie korzy przed Tobą to Wiesz, że serio żałuje, ale ja to często nei rozpatruję kwestii przebaczenia w tych kategoriach. zazwyczaj myślę po prostu o własnym spokoju

      Usuń
  15. Wybacz, ale nie mam zdania na ten temat...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może to oznacza, że nigdy nikomu nmie byłaś zmuszona wybaczyć :)

      Usuń
  16. ja jestem pamiętliwa. latami chowam urazę i ciężko wybaczam...

    OdpowiedzUsuń
  17. Czasami, żeby wybaczyć dość banalnie potrzebne jest słowo "przepraszam" z drugiej strony. Ja tego przepraszam nigdy nie usłyszałam, słyszałam raczej, że to ja jestem wszystkiemu winna i mam co mam. Dlatego nie wybaczyłam, ale też nie zaprzątam sobie tym głowy i żyję dalej.

    OdpowiedzUsuń
  18. Niestety nie wszystko wybaczam, a jeśli już to robię to bardzo długo pamietam i tracę zaufanie, które ciężko jest odbudować.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Wszystko zależy od przewinienia. Staram się wybaczać ale czasami przychodziu to z trudem :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jakie zrządzenie losu, że tego samego dnia co ten post, napisałem u siebie, że odprawiłem na resztę życia osobę, która była mi bliska przez 4 miesiące. Parę lat temu, wybaczyłem pewnej osobie choć nie prosiła. Można wybaczyć wiele, ale nie podwójne standardy (w moim przypadku robienie tajemnicy, choć nie mieliśmy ich mieć) i ją pożegnałem 3 dni temu...

    OdpowiedzUsuń
  21. ja wybaczam, bo wierzę w ludzi. Można mnie nazwać naiwną, ale każdy zaśługuje na drugą szansę... Ludzie się zmieniają i nie można im etykietki przyklejać przez jedno przewinienie, gorzej jak jednak jest inaczej...

    OdpowiedzUsuń