Instrukcja obsługi kobiety - jak zrozumieć kobietę?

13:51 Zawód Kobieta 47 Comments

W odróżnieniu od mężczyzn, którzy podobno są w obsłudze prości jak budowa cepa my, kobiety, nie dajemy się tak łatwo "odkrywać". Dwuznaczne zdania, które ZAWSZE muszą być wielkrotnie złożone, ogrom wielokropków i metafor, których same czasami do końca nie rozumiemy. Instrukcja obsługi kobiety to GRUBA księga, która pozwala odpowiedzieć na pytanie - jak zrozumieć kobietę. Ale przecież jest pisana również przez babę - więc czy facet poradzi sobie z jej rozszyfrowaniem?




ŁUKASZ
Odnoszę czasem, a czasem często wrażenie, że ta księga jest też pisana sympatycznym atramentem. Takim, który z jednej strony się do ciebie uśmiecha, a jednocześnie potrafi niepostrzeżenie zmienić treść strony. Znam też chyba kobiety z kilkoma instrukcjami obsługi i takie z zupełnie nieczytelnymi instrukcjami. Robi się z tego zagadnienie pewnie na ze dwie katedry uniwersyteckie samotnych profesorów, którzy od zarania nauki starają się tę kwestię zamknąć w równaniu krótszym, niż równanie opisujące aktualnie największą liczbę znaną człowiekowi.  

MONIKA
Kilka instrukcji obsługi mówisz.. Coś w tym jest ;) Bo widzisz... tak to chyba jest z każdą kobietą, że mniej więcej przez 5 dni w miesiącu, pisze inną książkę :) A wtedy to najlepiej bez kija nie podchodź ;) I choćbyśmy zaprzeczały (bo przecież zawsze wszystko jest ok, nie?), to nie powinniście słuchać tego biadolenia ;) Kobieta od a do z. No i jakże ja mam tutaj napisać coś a'la instrukcja obsługi kobiety, skoro sama siebie dobrze obsługiwać nie potrafię:) Zmienne jesteśmy. Jak te chorągiewki na wietrze. I raczej trudno nas w stu procentach uszczęśliwić (wow. właśnie zdałam sobie z tego sprawę). Jedno powiem, drugie pomyślę, a trzecie zrobię (cholera, to też prawda !). A skoro do Was trzeba PROSTO z mostu, a my ZAWSZE okręcamy ( żeby wyszło na nasze, a jak ;) ) to tworzymy barykadę i stawiamy ją przed Wami - facetami. A Wy później biedni się zastanawiacie jak uszczęśliwić kobietę. No.. trochę nam do tego szczęścia potrzeba :) I właściwie mogłabym zacząć rozpisywać to wszystko w punktach, ale jeszcze tego nie zrobię, bo ciekawa jestem, co Ty o tym myślisz, hm?

ŁUKASZ
Co ja myślę. Dużo przytulać, całować, doceniać werbalnie, przynosić kwiaty bez powodu, zmywać naczynia, wynosić śmieci, kochać dzieci i zwierzęta, umieć się zająć dzieckiem i zwierzęciem, być przyjacielem, zabierać w fajne miejsca, doradzać w życiowych sprawach i sprawach drobnych, dawać poczucie bezpieczeństwa, być dowcipnym, oczytanym, umieć zabawić rozmową, nie być zaborczym i zazdrosnym, dawać wolność, dopieszczać. Lub tego wszystkiego, bądź dowolnie wybranej pozycji nie robić, lub robić i nie robić okresowo. Instrukcja obsługi żony - akapit pierwszy.

 MONIKA
OMG ! Tej! Tak żeś się rozpisał, że ja to już za wiele nie mam tutaj do dodania :) Ale zobacz.. Jaka długa ta lista. I w zasadzie - mówiąc szczerze - to chociaż sama nie pokusiłabym się o wypisanie tylu punktów, to teraz ŻADNEGO z nich bym nie skreśliła. Noo.. może już te śmieci bym darowała ;) Oczywiście są rzeczy ważne, i ważniejsze, ale czytając to co napisałeś wiem, że Ty Wiesz jak zrozumieć kobietę. Z resztą.. Ty to zawsze rozumiesz więcej niż inni ;) Bo Cię tego życie nauczyło. i doświadczenie. Bo kiedyś też nie wiedziałeś. Albo te wszystkie punkciki ustawiałeś w złej kolejności. Intrukcja obsługi kobiety podana na tacy ;) Tylko dodałabym jeszcze jedną, ważną rzecz. Związaną z tą wolnością, o której wspomniałeś. Czasami lubimy chodzić własnymi ścieżkami. I fajnie by było, gdybyście umieli to zrozumieć. Bo to, co Wam wydaje się być troską, my czasem odbieramy jako próbę zawładnięcia nami. Wiadomo, że w związku musi być ktoś, kto "rządzi". Właściwie nawet ten cudzysłów mogłabym tutaj odpuścić. Ale poza wspólnym życiem, każde z nas powinno mieć jeszcze jakieś swoje. I nie pomijam tutaj wcale szczerości, która ma w związku ogromne znaczenie tylko.. trzeba pamiętać o tej swobodzie, którą oboje partnerów powinno sobie dawać. Lubimy mieć swoje małe tajemnice. Lubimy czasem się od Was "uwolnić" bez wielkiego tłumaczenia dokąd i z kim idziemy. Bo tak jak Wy, macie od czasu do czasu odpocząć od babskiego biadolenia oglądając mecz z kuflem piwa w ręku ( albo czytając książki - jak kto woli :P ) tak my, mamy ochotę czasem pójść przed siebie, nie mówiąc o której wrócimy i co zamierzamy robić.

ŁUKASZ
W męskiej instrukcji powstały przynajmniej jakieś punkty. Dużo drobiazgów, które składają się na całokształt. I niech choć kilka drobiazgów nie gra, to w funkcji czasu zatrą one cały mechanizm. Tak działają i mężczyźni i kobiety. Tylko facet schowa się za absurdalną maską gbura-niedostępnika, a kobieta absurdalnie zakrzyczy najdrobniejszy szept prawdziwego dialogu. Czy my jako ludzie naprawdę aż tak bardzo się od siebie różnimy? Czy tylko środków używamy innych, bo inne instrumenty pokładowe trochę posiadamy. 

MONIKA
Dobre pytanie, które jednocześnie może być podsumowaniem całych tych wywodów. Bo w tych tekstach podświadomie jakby szukamy różnic - między kobietą a mężczyzną - które pozwolą nam to drugie lepiej zrozumieć. A może właśnie powinniśmy poszukać podobieństw. Bo ja uważam, że tak naprawdę potrzeba nam wszystkim tego samego. I nie trzeba tutaj rozpracowywać żadnych szczególnych mechanizmów, by umieć zrozumieć tą drugą stronę. Gadać wystarczy. I wtedy nie będzie trzeba się zastanawiać nad tym, jak zrozumieć kobietę. Instrukcja obsługi żony też nie będzie potrzebna ;)

47 komentarzy:

  1. Ciężko nas zrozumieć, ale to chyba dobrze inaczej nie byłybyśmy takie interesujące ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zrozumieć kobietę trudna sztuka, same siebie często nie rozumiemy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to fakt:) zwłaszcza przez tych 5 dni w miesiącu ;)

      Usuń
  3. To fakt, kobietę ciężko zrozumieć, buzują w nas hormony :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. buzują, ja chyba nie znam żadnej ZDECYDOWANEJ kobiety. Takiej, co to na przykład zdania na konkretny temat nie zmieniłaby choćby kilka razy. Trudno z nami wytrzymnać.. taki facet przy kobiecie to PIKUŚ ;)

      Usuń
  4. Myślę, że gdy para dobiera się jak połówki jednego owocu, to różnice mogą nadać nawet związkowi pikanterii.Przecież o to właśnie chodzi, by poznawać się przez całe życie, inaczej będzie nudno...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co jak w jabłuszko wgryzać się zaczyna robaczek?

      Usuń
  5. Kiedy w kobiecie szaleją hormony, to wszelkie instrukcje zawodzą :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niby tak- ale jest jeden, ISTOTNY punkt tej naszej instrukcji - z kijem wtedy nie podchodź:D

      Usuń
  6. Sama siebie niejednokrotnie zupełnie nie rozumiem, więc tym bardziej od facetów zrozumienia przestałam już wymagać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tam nigdy wymagająca w tej kwestii nie byłam ;)

      Usuń
  7. Uśmiałam się i spadłam z krzesła z wrażenia :) Bardzo to wesołe :> Patrząc po punktach, co należy robić wobec kobiety stwierdzam, że mój mężczyzna to chyba nie tylko wyjątkowy skarb, ale unikalny z unikalnych, bo to wszystko właśnie dla mnie robi :)
    Dziękuję za wizytę na moim blogu. Odwdzięczam się z największą przyjemnością.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to trzymaj Go mooocno i nie puszczaj ;)

      Usuń
  8. Chyba trzeba być po prostu wyrozumiałym zarówno wobec kobiet, jak i mężczyzn. A gdyby ludzie mieli instrukcje obsługi, to traktowaliby się wzajemnie jak maszyny do szycia :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak byłem mały to rozebrałem mamie pedał od maszyny do szycia. Nie miałem instrukcji.

      Usuń
  9. Próby zrozumienia może nie należą do najłatwiejszych, ale dzięki temu jest ciekawie. Sama czasem siebie nie rozumiem, a ci dopiero wyjaśnić o co mi chodzi. Jednak tak jak mówiłam, przynajmniej nie jest nudno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tiaaa...a monotonia to najgorsze, co może sie w związku pojawić ;)

      Usuń
  10. Żeby jeszcze kobieta sama siebie rozumiała. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jedno jest pewne - jesteśmy okropnie ciekawe :) Czasami sama chciałabym mieć taką instrukcję obsługi samej siebie!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja myślę, że czasem trudno jest zrozumieć siebie nawzajem. Wcale nie uważam, że instrukcja obsługi faceta jest prosta... nawet po wielu latach bycia razem :D ! No, ale chyba jednak z kobietami jest trochę trudniej!

    Ciekawie napisane ;)

    Pozdrawiam ciepło,

    Panna Joanna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja tam myślę, że jednak faceci są łatwiejsi w obsłudze .. dogodzić im łatwiej :D

      Usuń
  13. Ja np. nie umiem zrozumieć mężczyzn :D i całe koło się zamyka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a to szoruj do wcześniejszego tekstu - masz tam instrukcję obsługi faceta ;)

      Usuń
  14. I nas i mezszczyzn zrozumieć jest ciężko.. oj bardzo ciężko!

    P.S. uwielbiam waszych wypowiedzi czytać 😊

    OdpowiedzUsuń
  15. bo ta książka ciągle się pisze na nowo...nigdy nie jest nudno :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Gdyby taka instrukcja istniała świat byłby prostszy xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i nudniejszy - musisz przyznać. ja tam lubię te niedopowiedzenia. nie tylko nasze - kobiece.. uwielbiam, jak facet rzuca metaforami i nigdy nie daje się do końca "przeczytać"

      Usuń
  17. Trudno być kobietą i walczyć z naszymi humorami, ale faceci mają jeszcze gorzej - muszą z nami żyć! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to fakt ! medal im się za to należy ;)

      Usuń
  18. Świetny i ciekawy wpis! Tak mnie wciągnął, że przeczytałam całość jednym tchem :D I jak tak czytam to ze wszystkim się zgodzę! Tylko wiadomo, czasami zmienię sobie zdanie, zależy jaka sytuacja, a biedny facet niech się domyśla :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Kobietę trzeba bardzo kochać i nie starać się jej zrozumieć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A i to może nie zdać rezultatu.

      Usuń
  20. W temacie polecam ten filmik: https://www.youtube.com/watch?v=_zXp5RInr5k
    Myślę, że tutaj zawiera się sedno tego, o czym dziś piszecie :) A i zabawa przy oglądaniu przednia :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Rety, ale świetnie piszesz. Naprawde fajnie się czyta i do tego to jest takie prawdziwee :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm... ja.. Łukasz... czy nasz gość specjalny? :P

      Usuń
  22. Nie rozumiem nie-rozumienia kobiet i vice versa. Mówimy tym samym językiem, co drugie połówki, jesteśmy w większości tacy sami. I zawsze zastanawiam się, skąd biorą się te bajki o dziwnych, zaszyfrowanych księgach. To, co robi kobieta, to, tak samo jak u mężczyzn, związek przyczynowo-skutkowy. Zawsze polecam raczej zrozumieć siebie nawzajem jako ludzi. A nie, że baba, to trzeba tulać, a w PMS to bez czekolady nie podchodź, a jak facet, to puść luzem, jak kocha to przyjdzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to musisz być jakimś wyjątkowo "ugłaskanym " przypadkiem. Twój FAcet też ;)

      Usuń
  23. Jeszcze się taki nie urodził co by kobiecie dogodził ;) ale cóż jest jedna stara jak świat prawda - kobiety trzeba kochać, nie rozumieć :)

    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń