Kocha się raz

12:21 Zawód Kobieta 32 Comments

Wszelkie rozkminy na temat miłości prowadzą do różnych wniosków. Jedni mówią, że kocha się raz.. drudzy za to uważają, że miłość za każdym razem jest inna, ale zawsze prawdziwa. Ile razy można kochać? I czy to prawdziwe uczucie, ma szansę kiedyś przeminąć, byśmy mogli zastąpić je innym? 



ŁUKASZ
Kiedyś napisałem taki wpis na swoim blogu, który bardziej jest opowiadaniem. On dość dobrze, choć metaforycznie przedstawia historię mojej miłości. Po jego przeczytaniu, powiedziałaś Ciocia, że nie znasz nikogo, kto kochał by tak jak ja. No więc ja stoję na stanowisku, że kocha się raz. Dodatkowo uważam, że pan Twardowski, który dla mnie nie był księdzem, a poetą i żołnierzem, napisał kiedyś słusznie, że nie kocha się za coś, tylko pomimo czegoś. Dziś nie mogę być z Tą, którą kocham tak, że nawet twoje zdziwienie wzbudziła Ciocia ta miłość, ale nie pokocham nigdy nikogo innego. Bo już kocham i pokochanie zajęło mi ładnych kilka lat. I uważam, że trzeba dobrze kogoś poznać, by móc pokochać i nie wierzę w miłość od pierwszego wejrzenia. I co Ty na to?

MONIKA
Co ja na to? Przecież Wiesz.. Bo już Tobie mówiłam, że tylko krowa nie zmienia poglądów :P Alee.. przyznam się Tobie (i nie tylko Tobie) do czegoś. Rozmawialiśmy dziś o substytutach. I o tym, że można znaleźć "zastępstwo", bardziej lub mniej godne ;) ale jednak ZASTĘPSTWO tej JEDYNEJ, prawdziwej miłości. Ja nie jestem łatwym do kochania "obiektem", a jestem za to jeszcze trudniejszym odwzajemniaczem uczuć. Pamiętasz, jak na samym początku naszej znajomości powiedziałam Tobie, że nie szukam NIKOGO, kto zawracałby mi głowę swoim "kocham Cię" ? Nie chcę tego bo wiem - tak jak Ty - że ja już więcej nie potrafię. Bo chociaż wcześniej o tym nie mówiłam, to miałam swoją "bajkę o Piotrusiu" i własną Nibylandię. Dawno temu. Tak dawno, że nawet te najlepsze wspomnienia jakoś powoli giną  w natłoku innych. Ja nie mam już powrotu do swojej Nibylandii, bo tego mojego Piotrusia już nie ma. I wcale nie metaforycznie. Nie kochałam później - zdziwi to wiele osób zapewne, zwłaszcza tych, które znają moją sytuację. Jestem Mamą.. Żyłam z mężczyzną przez kilka lat. A i przed nim było kilku, po nim też ktoś był. Ktoś, kto był dla mnie trochę wspomnieniem, bo tyle w nim było podobieństw. I co? Miłością tego nazwać nie mogę. Bo sama wierzę w to, że kocha się raz.. ale raz się również żyje, dlatego uważam, że szukanie tych "substytutów" to nic złego. I nawet jeżeli mielibyśmy wzdychać do wspomnień do końca życia nie potrafiąc obdarzyć najprawdziwszym uczuciem drugiej osoby to warto postarać się o to, żeby jednak ktoś obok nas był. (chociaż dalej nie mam ochoty, żeby ktoś zawracał mi głowę swoim kocham Cię :) )

Istnieje jeszce taka teoria, że kochamy raz, ale zakochać możemy się aż cztery razy :) Rozróżniasz to pojęcie? kochanie... i ZAkochanie... ?

ŁUKASZ
Widzisz, ja to tu zaraz wyskoczę z fenylometyloaminą... To dzięki niej możemy zakochiwać się co jakieś osiemnaście do trzydziestu sześciu miesięcy. A pokochać można tylko raz. To twierdzenie jest oczywiście moim subiektywnym spojrzeniem. Ja zawsze będę się starał, dopóki... W sumie to dziś nie wiem co musiało by się wydarzyć (a wydarzyło się prócz śmierci praktycznie wszystko) bym przestał kochać. Faktem jest, że jeśli Ona nigdy więcej nie zechce tej mojej miłości to postaram się nie być sam. Ale to jest jakieś oszustwo, tej nowej przy boku, a ja nie lubię oszukiwać. Oczywiście powtarzasz mi, że czas i w ogóle, ale jak na razie mija czas, a ja coraz bardziej zapadam się w tęsknotę. 

MONIKA
Oj tam, oj tam. NIGDY NIE MÓW NIGDY ;) i nie znasz dnia, ani godziny ;) Ja tam Tobie kibicować będą ZAWSZE, niezależnie od tego, którą drogą pójdziesz ALE... myślę, że pójdziesz jednak tą, w którą póki co nie wierzysz ;) Zawsze będziesz tęsknił. ZAWSZE porównywał (tak, wiem, że Wiesz jak to działa), ale kiedy w końcu znajdziesz kogoś, kto choćby przez tych kilka lat (jak mówisz) będzie pod wpływem tej fenylometyloaminy (sic - jakie trudne słowo ;) ) to będziesz tęsknił mniej, choć nie zapomnisz. 
Nie ma lekarstwa na złamane serce - bo nawet ten czas sprawi tylko, że boli mniej, ale nie przestaje tak zupełnie. Tylko czasem trzeba zamknąć za sobą jakieś drzwi. I wywalić klucz do rzeki. A niech tam sobie popłynie z jej nurtem. Nawet, jeśli miałby go znaleźć ktoś inny. Ty musisz szukać innego. Albo czekać, aż sam do Ciebie przypłynie - ja tam wolę to drugie rozwiązanie. Zwykle dobrze na tym wychodzę ;) Choćby na chwilę ;) 

ŁUKASZ
Widzisz Ciocia, ja jednak Facet jestem, tak dużo w życiu zjebałem, ale Facet jednak jestem. Dlatego będę się starał póki starczy sił o tę jedną, nawet jak ona mi mówi że mnie nie chce po prawie dziesięciu latach. Na tym, według mnie polega miłość, nie tylko na mówieniu kocham Cię, ale także na staraniu się, w jakichkolwiek warunkach. Jeśli te warunki zakładają niechęć totalną, nie szkodzi, bo to jest miłość właśnie, trzeba się starać jakkolwiek. Umrzeć za nią? Proszę bardzo, bez pytania. To jest miłość. Naiwny jestem, głupi? Może, ale inaczej nie umiem udowodnić, że kocham. A kocham, sprawdziłem to bardzo dokładnie. 

MONIKA
A ja to mam nadzieję, że Ty kiedyś jednak pójdziesz po rozum do głowy. Bo może i kocha się raz, ale nie warto odbierać sobie szansy na bycie dla kogoś najważniejszym tylko dlatego, że w ramach tego postulatu będzie się przez całe życie walczyło o coś, co być może nie ma już racji bytu. Nie wchodzi się z buciorami tam, gdzie nas nie chcą. I tak na koniec, chyba warto podsumować te wywody cytatem Coelho, który też można tłumaczyć sobie dwuznacznie, ale przecież zdania na temat miłości ( i tego ile razy można kochać ) są podzielone..



Miłość jest zawsze nowa. I bez względu na to, czy w życiu kochamy raz, dwa, czy dziesięć razy, zawsze stajemy w obliczu nieznanego. Miłość może nas pogrążyć w ogniu piekieł albo zabrać do bram raju – ale zawsze gdzieś nas prowadzi. I czas się z tym pogodzić, albowiem jest ona treścią naszego istnienia. Jeśli się jej wyrzekniemy, umrzemy z głodu pod drzewem życia, nie mając śmiałości, by zerwać jego owoce. Miłości trzeba szukać wszędzie, nawet za cenę długich godzin, dni i tygodni smutku i rozczarowań.

32 komentarze:

  1. Też kiedyś o tym pisałam, myślę, że miłość nie ma ,,limitów". Różni są ludzie, różne są sytuacje, czasem dopiero po pewnym czasie może okazać się, że ,,to nie to". :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jak się okazuje, że "to nie to" to raczej oznacza to tylko jedno - że to nie była miłość ;)

      Usuń
  2. Mam nadzieję, że nie tylko raz, bo jak ktoś sobie uświadomi, że ten raz ma już za sobą, to może się załamać. Ale są takie miłości, które choć przemijają to my o nich nie zapominamy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. noo.... bo ja to wierzę właśnie w to, że o tej prawdziwej się nigdy nie zapomina. Najgorsze jest to, że później często porównujemy tą "nową do starej"

      Usuń
  3. Dla mnie miłość jest zawsze nowa. Jedna nie da się porównać jednej z drugą. Jak kocham czuję to głęboko. Czasem miłość się kończy. Czasem nie jest podlewana i umiera, czasem się wypala. Czasem kocham tylko obraz który miałam w głowie - a człowiek okazuje się inny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. każde "niepodlewane " uczucie kiedyś usycha..

      Usuń
  4. Mnie to skłoniło aby zastanowić nad tym czy kocham/kochałam...niestety,nie umiem sobie odpowiedzieć.
    I to jest chyba najgorsze w tym wszystkim :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli istnieje jakakolwiek wątpliwość sprawiająca, że jednak może tak... To może jednak tak?

      Usuń
  5. Miłość jest różna.. różni są ludzie.. sytuację. . Czasem chodzi tylko o czas..czasem o coś więcej..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czasem też wydaje się nam, że kochamy. Bo nie potrafimy odróżnić przywiązania od tej prawdziwej miłości

      Usuń
  6. Miłość ma wiele obliczy. Kocha się różnie. Mniej czy bardziej intensywnie. Chyba nie da się tego sklasyfikować tak dokładnie i wrzucić do "jednego" wora :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja wciąż uważam, że miłość jest jedna. taka kobiety do mężczyzne i na odwrót.

      Usuń
  7. Zgadzam się w zupełności z tym, że kocha się pomimo czegoś.

    OdpowiedzUsuń
  8. Miłość moze być wiele razy. I będziemy porównywać nową z ta stara.. Ale dopiero jak wszystkie przeminą wiemy które były te ważniejsze dla nas. Dlatego doceniajmy to co mamy bo zazwyczaj doceniamy po stracie :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Kiedyś myślałam, że o miłość trzeba i można walczyć.. ale dziś sama nie wiem.. czasem chyba trzeba odpuścić i zacząć żyć szczęśliwie.. Nigdy nie wiemy co nas może w życiu spotkać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja bym pewnie nie walczyła.. Ale jak widzisz, Wujek sobie nie odpuszcza ;)

      Usuń
  10. Naszym życiem i tym uczuciowym też żądzą hormony:)Dlatego niby tak często się zakochujemy myląc, pożądanie z miłością:) Ja myślę, że słowo kocham jest zarezerwowane dla tej prawdziwej, ale że przy okazji jej szukania, mamy wiele miłostek, no cóż! Mylić się, rzecz ludzka:) Najważniejsze, by się nie poddawać. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idealne podsumowanie naszych wywodów ;)

      Usuń
  11. No właśnie, najpierw musimy sobie chyba odpowiedzieć na pytanie czy to miłość czy tylko zauroczenie...myślę, że miłość zmienia się razem z nami i partnerem, niektórzy długoletnią nazywają cynicznie przyzwyczajeniem...a czy można kochać więcej niż raz? najlepiej zaświadczą ci, którzy tak kochali...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przyzwyczajenie.. ja nie wiem czy to cynizm jest, bo w sumie to ona się z tym przyzwyczajeniem wiąże przecież:)

      Usuń
  12. miłość istnieje z tym że nie dla każdego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ee tam... dla każdego, tylko musi trafić swój na swego ;)

      Usuń
  13. niestety nie każdemu dane przeżyć prawdziwą miłość, nie każda jest szczęśliwa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ta jednostronna- najgorsza w świecie.

      Usuń
  14. Miłość ma różne odcienie. Na pewno jest tylko ta jedna, największa, ale po niej może zdarzyć się następna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to tą następną nazwijmy miłostką :) albo.. namiastką tej pierwszej :D

      Usuń
  15. Miłość to najpiękniejsze co może spotkać człowieka.

    OdpowiedzUsuń
  16. Według mnie kochać można wiele razy. Ale od różnych okoliczności zależy, czy dana miłość jest tą najważniejszą w życiu. Natomiast po tej najważniejszej może przyjść kolejna, też piękna choć inna.

    OdpowiedzUsuń
  17. Moja odpowiedź na podjęty tu temat, uważam bardzo zadzierając nos i się tego nie wstydząc, że jedyna słuszna.
    http://pseudointelektualna.blogspot.com/2015/03/normal-0-21-false-false-false-pl-x-none_25.html

    OdpowiedzUsuń